Reklama

Nawozy na fali wznoszącej

W ciągu najbliższych 10 lat - jak przewidują eksperci - areał upraw roślin, z których wytwarzane mogą być biokomponenty paliwowe, wzrośnie w Polsce o ponad 100 proc. Ma się zwiększyć z obecnych ok. 400-500 tys. hektarów, do nawet ponad 1,1 mln ha. Biorą to pod uwagę nie tylko rolnicy, ale również producenci nawozów, m.in. spółki notowane na warszawskim parkiecie

Publikacja: 08.11.2006 08:44

Nic więc dziwnego, że w tej sytuacji na rynku zaczynają się pojawiać preparaty przeznaczone właśnie pod tego typu uprawy. W polskich warunkach biokomponenty wytwarza się przede wszystkim z rzepaku, znacznie rzadziej z kukurydzy czy innych roślin.

Pod rzepak najlepiej stosować wapno magnezowe (1-3 tony na ha), a także nawozy fosforowe i potasowe (odpowiednio 50-100 kg P2O5 i 50-160 kg K2O na ha). W znacznie mniejszym stopniu stosuje się nawożenie azotem. Zasadniczo ten nawóz podaje się tylko wiosną (w dawce 140-200 kg N na ha), a jesienią wyłącznie na glebach i stanowiskach słabych (np. po zbożach).

Oznacza to, że na biopaliwowym boomie będą mogły skorzystać przede wszystkim te firmy, które wytwarzają nawozy na bazie fosforu i potasu, a w znacznie mniejszym stopniu zakłady azotowe.

Udany start

Polifoski Petroplonu

Reklama
Reklama

Jedną z pierwszych firm, która zdecydowała się rozpocząć produkcję nawozu specjalnie pod uprawy roślin wykorzystywanych w produkcji bioetanolu i estrów, były Zakłady Chemiczne Police. Jeszcze w I półroczu zachodniopomorska firma wprowadziła na rynek jeden z pierwszych w Polsce tego typu nawozów - Polifoska Petroplon. Formuła tego wieloskładnikowego specyfiku mineralnego została - jak informuje producent - tak dobrana, aby optymalnie wzmacniać efekty uprawowe przede wszystkim rze- paku i kukurydzy, ale także innych roślin, z których mogą być wytwarzane biokomponenty.

Już we wrześniu, czyli zaledwie po trzech miesiącach od wprowadzenia pierwszej partii preparatu do punktów sprzedaży, policki produkt zdobył główną nagrodę XIX Barzkowickich Targów Rolnych "Agro Pomerania 2006".

Zarząd Polic założył, że w pierwszym sezonie firma wypuści na rynek kilkanaście tysięcy ton Polifoski Petroplonu. Potem wielkość produkcji ma systematycznie rosnąć. Spółka oszacowała, że jej przychody ze sprzedaży nowego produktu wyniosą ok. 10 mln zł.

Wypromować drugi raz

Na fali popularności biopaliwowego biznesu chcą skorzystać nie tylko tacy potentaci rynku, jak Police (ponad 1,5 mln ton nawozów w 2005 roku), ale i mniejsi gracze, tacy jak choćby Zakłady Chemiczne Luboń, które produkują ok. 300 tys. ton nawozów rocznie). - Wytwarzamy między innymi granulowany nawóz o nazwie Lubofos pod rzepak - deklaruje Jacek Źurawski, rzecznik prasowy wielkopolskich zakładów. - W produkcji mamy również kilka nawozów uniwersalnych, a niektóre z nich z powodzeniem mogą być wykorzystywane w uprawie rzepaku - dodaje przedstawiciel firmy z Lubonia.

Skład Lubofosu pod rzepak, jak przekonuje producent, uwzględnia specyficzne wymagania pokarmowe rzepaku, w szczególności zaś zapotrzebowanie na siarkę, bor i mangan. Wśród specyfików wytwarzanych przez Zakłady Chemiczne Luboń jest też Lubofos Corn, czyli inny nawóz granulowany, przeznaczony do stosowania w uprawie kukurydzy. Kukurydza zaś, to kolejna roślina, która w polskich warunkach może być wykorzystywana do produkcji biokomponentów. Lubofos Corn zawiera m.in. fosfor i cynk, a to dwa podstawowe składniki, które decydują o plonie kukurydzy.

Reklama
Reklama

Zakłady Chemiczne Luboń, jak deklaruje Jacek Żurawski, współpracują z Akademią Rolniczą w Poznaniu. I to właśnie z pomocą pracowników naukowych tej uczelni powstają nowe mieszanki nawozowe.

Ciech i jego spółki

nie pozostają w tyle

Na biopaliwowym boomie zamierza również skorzystać grupa kapitałowa Ciech, a dokładniej należące do niej zakłady wytwarzające nawozy. - W połowie przyszłego roku chcemy wypuścić na rynek zupełnie nowy nawóz pod rzepak - deklaruje w rozmowie z "Parkietem" Edward Szlęk, prezes Zakładów Chemiczne Alwernia, jednej ze spółek z grupy Ciechu. - Na początek będzie to tylko 6 tys. ton, ale w 2010 roku chcemy dojść do 24-30 tys. ton - dodaje szef przedsiębiorstwa.Firma nie ma jeszcze wybranej nazwy handlowej tego nawozu. Zakłady Chemiczne Alwernia to stosunkowo nieduży wytwórca nawozów - jego roczna produkcja sięga 15 tys. ton. Między innymi właśnie ze względu na skalę działalności skupiają się na produkcji nawozów niszowych i sprzedają je wyłącznie w kraju. Mogą się pochwalić, jak mówi prezes Szlęk, np. prawie 30-procentowym udziałem w polskim rynku siarczanu magnezu oraz ok. 30-proc. saletry wapniowej i magnezowej. A przypomnijmy, że związki magnezu, to właśnie jedne z substancji najczęściej stosowanych w nawożeniu upraw rzepaku.

Kolejna firma chemiczna z grupy Ciechu, która produkuje nawozy, stosowane w nawożeniu roślin używanych do produkcji biokomponentów, to Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych Fosfory. Spółka ma w swym portfolio m.in. Amofoskę i Amofosmag. Szczególnie ten drugi (sześcioskładnikowy nawóz mineralny, zawierający azot, fosfor, potas, wapń, magnez i siarkę) z powodzeniem wykorzystuje się pod rzepak, zarówno ozimy, jak i jary.

Dodajmy, że gdańskie Fosfory zarabiają nie tylko na produkcji Amofosmagu, ale również na sprzedaży licencji na jego wytwarzanie. Na takiej zasadzie produkuje go choćby firma Agrochem z Dobrego Miasta w województwie warmińsko-mazurskim.

Reklama
Reklama

O to, czy zakłady chemiczne należące do grupy Ciechu będą chciały wykorzystać możliwości, jakie stwarza boom na biopaliwa, spytaliśmy Marka Klata, rzecznika prasowego firmy. - Odpowiednie zespoły monitorują cały czas rynek i badają ewentualną zasadność tego typu inwestycji - powiedział "Parkietowi" przedstawiciel Ciechu.

Zakłady Azotowe Puławy

też gonią

Szansy, jaką dają biopaliwa, nie chcą stracić jednak i producenci nawozów zawierających azot. Przedstawiciele Zakładów Azotowych Puławy podkreślają, że w przypadku uprawy rzepaku bardzo istotne jest zapotrzebowanie na siarkę. Przedsiębiorstwo może, wykorzystując posiadany potencjał produkcyjny, dostarczać na rynek odpowiednią ilość takich nawozów. W przyszłości zamierza rozpocząć taką produkcję.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama