Reklama

Właściciel KPPD jest w kropce

Główny akcjonariusz KPPD wciąż nie wie, jak odzyskać prawo głosu, któregopozbawił go sąd. Na dodatek znów naraził się Komisji Nadzoru Finansowego

Publikacja: 10.11.2006 07:10

Drembo, spółka złożona z pracowników Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego, jest właścicielem 49,99 proc. jego akcji. Nie dysponuje jednak ani jednym głosem. Pod koniec października pozbawił ją tego prawa sąd. Akcjonariusz do dziś nie wymyślił, jak wybrnąć z tej sytuacji.

Brak pieniędzy na wezwanie

Sąd orzekł, że Drembo bezprawnie przekroczył kiedyś próg 50 proc. głosów. Przed spółką rysuje się teraz kilka rozwiązań. Może np. ogłosić wezwanie na akcje KPPD tak, żeby osiągnąć próg 66 proc. głosów. Wtedy odzyska głosy. - Na taki ruch trzeba mieć pieniądze. A Drembo ich nie ma - komentuje Longin Graczkowski, który jest jednocześnie prezesem KPPD i Drembo. Ponadto z jego konsultacji z prawnikami wynika, że samo ogłoszenie wezwania może nie wystarczyć. - Jedynym wyjściem, które w pełni gwarantuje odzyskanie kontroli nad KPPD, jest ogłoszenie wezwania na 100 proc. akcji i wyprowadzenie spółki z CeTo. A na to tym bardziej nas nie stać - tłumaczy. Przy obecnym kursie giełdowym na wykup wszystkich papierów spółki należałoby przeznaczyć 16,2 mln zł. Zarząd nie wyklucza, że mógłby jednak wziąć kredyt na ten cel.

Sprzedaż to ryzyko

Prezes nie jest w stanie przewidzieć, kiedy zarząd opracuje sposób wyjścia z kłopotliwej sytuacji. - Cały czas dyskutujemy na ten temat w gronie 25 głównych udziałowców Drembo - zapewnia. Z dotychczasowych rozważań wynika, że nie zdecydują się oni na drugie możliwe rozwiązanie, czyli odsprzedanie wszystkich papierów. Nowy akcjonariusz automatycznie otrzymałby pełne prawo głosu. - Trudno zaufać komuś i oddać mu kontrolę nad firmą. To zbyt duże ryzyko - argumentuje L. Graczkowski.

Reklama
Reklama

Znów na cenzurowanym

KPPD ma na koncie kolejną "wpadkę" informacyjną. W raporcie za III kwartał zarząd ani słowem nie wspomniał o decyzji sądu i jego konsekwencjach dla spółki. Na dodatek błędnie podał strukturę akcjonariatu. Z danych przekazanych przez spółkę wynikało, że Drembo - mimo wyroku - może głosować na walnym zgromadzeniu. - Informacje o akcjonariacie były nierzetelne. Brak wzmianki na temat wyroku może wprowadzać inwestorów w błąd - mówi Łukasz Dajnowicz z Komisji Nadzoru Finansowego. Dopiero dwa dni później, po interwencji KNF, spółka przesłała poprawiony dokument. - Dobrze, że teraz raport jest prawidłowy. Nie zmienia to jednak faktu, że przez dwa dni na rynku funkcjonowała nieprawdziwa informacja. Oznacza to naruszenie regulacji - dodaje Ł. Dajnowicz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama