Pemug, który specjalizuje się w pracach dla górnictwa, planuje przeprowadzenie emisji 1,14 mln akcji z prawem poboru. Chciałby zebrać z rynku 4,5 mln zł. Pieniądze przeznaczy na szybszą spłatę zadłużenia i inwestycje w sprzęt.
Po emisji kapitał zakładowy Pemugu będzie wynosić 14,3 mln zł (dziś - 9,7 mln zł). Zarząd proponuje, żeby cena emisyjna nowych papierów była równa ich wartości nominalnej, czyli 4 zł. Dniem ustalenia prawa poboru miałby być 2 stycznia. Wkrótce potem mogłyby się odbyć zapisy. - Zależy nam na szybkim pozyskaniu kapitału - mówi Antoni Domański, dyrektor ds. organizacyjno-prawnych Pemugu.
Akcje nie od razu trafią do obrotu giełdowego. Zarząd przewiduje, że prace nad prospektem zakończą się dopiero po przeprowadzeniu oferty. Na razie spółka rozmawia na ten temat z kilkoma domami maklerskimi.
Propozycje zarządu zostały już zaakceptowane przez radę nadzorczą spółki. Musi je jeszcze zatwierdzić walne zgromadzenie, które zwołano na 7 grudnia. - Niewykluczone że akcjonariusze podwyższą cenę emisyjną - twierdzi Antoni Domański.
Pozyskane z rynku pieniądze pozwolą przede wszystkim szybciej spłacić długi. Pemug realizuje bowiem układ z wierzycielami. Zgodnie z postanowieniem sądu z 2002 r., ma uregulować dług w 20 kwartalnych ratach (13 już zapłacił). Rocznie kosztuje go to ponad 4 mln zł. Poza tym spółka chce inwestować. Szczegółów planowanych przedsięwzięć na razie nie zdradza. Nie ujawnia też, w jakich proporcjach rozdzieli pieniądze pomiędzy powyższe cele. - Będzie to zależało od tego, ile pieniędzy ostatecznie pozyskamy - mówi A. Domański.