Reklama

Będzie pięć tłustych lat specjalnych stref

Polska ma jeszcze czas, aby przyciągać inwestorów do specjalnych stref ekonomicznych. Ale już za piźć lat wchodzenie do nich nie bździe tak opłacalne jak teraz

Publikacja: 10.11.2006 07:37

Nadchodzące lata to najlepszy okres do inwestowania w polskich specjalnych strefach ekonomicznych - uważa Andrzej Kanthak, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Przedsiębiorcy sami dobrze o tym wiedzą. Od początku tego roku uzyskali oni już 150 pozwoleń na prowadzenie działalności w strefach. Zobowiązali się też, że utworzą ponad 21 tys. nowych miejsc pracy i zainwestują u nas 7,2 mld zł.

Ulgi przyciągają

Specjalne strefy ekonomiczne przeżywają boom. Są głównym atutem, którego Polska używa do przyciągania zagranicznych inwestorów. W dużej mierze dzięki strefom jest już niemal pewne, że w tym roku zagraniczne firmy ulokują u nas około 10 mld dolarów. W kolejnych latach może być jeszcze lepiej, bo powierzchnia stref wzrośnie o połowę: z ośmiu do dwunastu tysięcy hektarów.

Już teraz Polska we wszystkich rankingach atrakcyjności inwestycyjnej lokuje się w światowej czołówce. Jesteśmy cenieni m.in. za korzystne położenie w centrum Europy i duży rynek zbytu. - Dodatkowo, Polska ma więcej naukowców i inżynierów niż Czechy, Węgry i Słowacja razem - stwierdza Iwona Ciecierska, specjalistka PAIiIZ. Na tych atutach będziemy mogli skupić się, kiedy zabraknie specjalnych stref ekonomicznych. Dobra passa skończy się, bo Polskie specjalne strefy mogą działać tylko do 2017 r. Zgodnie z ustaleniami negocjacji w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej, za niecałe 11 lat oferowane przez nie ułatwienia w prowadzeniu działalności gospodarczej przestaną istnieć. Znikną zwolnienia z podatku od przedsiębiorstw czy nieruchomości. Przedsiębiorcy nie będą też dostawać grantów finansowych, na które teraz mogą liczyć strategiczni inwestorzy.

Warto się pospieszyć

Reklama
Reklama

- Aby osiągnąć optymalne zyski, należy zainwestować w strefach w ciągu najbliższych kilku lat - uważa Andrzej Kozłowski, partner zarządzający w firmie CMS Cameron McKenna. PAIiIZ potwierdza te informacje. Według jej ekspertów, wchodzenie do specjalnych stref ekonomicznych za pięć lat nie będzie już tak korzystne jak teraz. Dlaczego? Wynika to z trwania procesu inwestycyjnego. Firma, która wejdzie do strefy np. w 2012 roku, będzie miała szansę na korzystanie z ulg tylko przez 5 lat. Ten okres może nie wystarczyć nawet na rozwinięcie pełnych mocy produkcyjnych.

Eksperci do spraw inwestycji zagranicznych, z którymi rozmawiał "Parkiet", ostrzegają, że w momencie zniesienia przywilejów, jakie dają specjalne strefy, Polska straci poważną przewagę nad konkurencyją. Uważają nawet, że będziemy musieli się liczyć z tzw. relokacją, czyli przenoszeniem przez zagraniczne koncerny swojej działalności bardziej na Wschód. Dotyczy to krajów, które na razie są obarczone większym ryzykiem inwestycyjnym, ale oferują niższe koszty pracy niż Polska. Chodzi np. o Rumunię, Ukrainę czy Białoruś.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama