Z badań przeprowadzonych przez grupę Euler Hermes wynika, że w ciągu trzech kwartałów 2006 r. w Polsce zbankrutowało prawie 450 firm. Oznacza to 19-proc. spadek liczby upadłości w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku.
Najwięcej przedsiębiorstw przestało działać w województwach mazowieckim, śląskim i dolnośląskim. Najmniej bankructw miało zaś miejsce w województwach opolskim, świętokrzyskim i podlaskim.
- Na rozbieżności między poszczególnymi regionami wpływa przede wszystkim zróżnicowany poziom ich rozwoju ekonomicznego, a w szczególności liczba nowo zakładanych firm - największe ryzyko upadłości występuje w pierwszych trzech latach działalności przedsiębiorstwa - wyjaśnia Tomasz Starus, dyrektor w Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem.
Największy wzrost liczby upadłości odnotowano w województwach łódzkim oraz pomorskim. Jednocześnie najbardziej poprawiła się sytuacja przedsiębiorstw w województwach opolskim, podlaskim oraz świętokrzyskim.
Sektory najbardziej dotknięte zjawiskiem bankructw to produkcja (33 proc.), usługi (21 proc.) i sprzedaż hurtowa (20 proc.). Na kolejnym miejscu znajduje się budownictwo. Jednak choć 15 proc. wszystkich upadłości dotyczy firm budowlanych, w tej branży liczba bankructw spadła niemal dwukrotnie w ciągu 2006 roku.