"Zmiany na eurodolarze to efekt wypowiedzi jednego z wyższych przedstawicieli Bank of China, który poinformował o zmianie polityki względem rezerw walutowych w dolarach, a to może znaczyć, że Chiny podchodzą coraz bardziej sceptycznie do swojej podstawowej waluty" - powiedział Marcin Turkiewicz, analityk BRE Banku.

Jego zdaniem, czwartkowe dane o deficycie w handlu w USA, który okazał się niższy od prognozowanego, pomógł amerykańskiej walucie, ale tylko przejściowo.

W ocenie Turkiewicza, w piątek polska waluta będzie ściśle skorelowana z kursem eurodolara.

"Sądzę, że lokalne kwestie zejdą na drugi plan, a złoty uzależniony będzie od pozycji na eurodolarze i od rynków core?owych" - powiedział.

W piątek ok. godziny 9:45 dolara wyceniano na 2,98 zł, euro kosztowało 3,8360, natomiast kurs eurodolara ukształtował się na poziomie 1,2870. (ISB)