Na giełdach nowojorskich w pierwszych godzinach rosły kursy akcji firm technologicznych. Indeksy były na plusie.
Jedną z głównych lokomotyw był Intell, największy na świecie producent mikroprocesorów. Zainteresowanie jego walorami i innych firm z branży pobudził analityk Citigroup Tobias Levkovich, który zalecił inwestorom zwiększenie udziału tych akcji w portfelach. Dell, drugi na świecie producent komputerów osobistych, korzystał z lepszej
prognozy kursu jego akcji ogłoszonej przez Deutsche Bank.
Warunki gry na giełdach europejskich długo dyktowały metale, zwłaszcza miedź, cynk i ołów. Spadek ich cen skłonił inwestorów do sprzedaży akcji spółek surowcowych. Gracze obawiali się, że jest to sygnał odwrotu na szerszym froncie, zapowiedź spadku cen także innych podstawowych metali. Analitycy prognozują, że kursy akcji firm wydobywczych, które od początku października zyskały 11 proc., teraz mogą podlegać dużym wahaniom. Wczoraj główne wskaźniki ciągnęły w dół m.in. BHP Billiton, największa na świecie spółka górnicza i Rio Tinto, wicelider branży.
Spadki głównych indeksów byłyby większe, gdyby nie gracze, którzy podbijali kursy spółek wytypowanych przez rynek jako obiekty akwizycji. Akcje brytyjskiej stacji telewizyjnej ITV zyskały 3,3 proc. po informacjach o zamiarze przejęcia tej firmy przez NTL, największej na Wyspach sieci telewizji kablowej. Wśród firm rosnących znalazł się też koncern EADS, właściciel Airbusa. Na inwestorach kupujących jego akcje zrobiły wrażenie zamiary Dubai International Capital, dotyczące wydatkowania 10 miliardów dolarów. Firma z Dubaju szuka atrakcyjnych papierów i wśród nich wymienia także walory EADS.