Reklama

Na GPW idą spółki z Ukrainy

Ukraiński broker E-Volution Capital będzie zachęcać spółki zza wschodniej granicy do debiutu na warszawskiej giełdzie. Firma już pomaga przygotować się do oferty publicznej trzem ukraińskim przedsiębiorstwom z branży spożywczej

Publikacja: 15.11.2006 06:50

Nie możemy na razie ujawniać nazw tych spółek - powiedział "Parkietowi" Aleksander Bonder z E-Volution Capital.

Przedstawiciele firmy brokerskiej z Kijowa będą dziś gościć na warszawskiej giełdzie. Ludwik Sobolewski, prezes GPW, ma zaprezentować nowy projekt przygotowywany przez swoją instytucję, który ma służyć przyciąganiu do Warszawy nowych emitentów.

Z naszych informacji wynika, że E-Volution Capital nie będzie działać w pojedynkę i już prowadzi rozmowy z potencjalnymi partnerami nad Wisłą. - Mamy świadomość, że mogą pojawić się problemy z uzyskaniem licencji na działalność brokerską w Polsce. Dlatego będziemy współpracować z którymś z uczestników polskiego rynku kapitałowego - tłumaczył nam niedawno A. Bonder.

Awtoalians czeka

na dobry moment?

Reklama
Reklama

Przyciągać ukraińskie spółki na warszawski parkiet zamierza również Awtoalians, grupa finansowa z Kijowa. W jej skład wchodzą m.in. towarzystwo ubezpieczeniowe, fundusz inwestycyjny oraz dom maklerski. - Wszelkie informacje dotyczące działalności firmy w Polsce zostaną ujawnione na konferencji prasowej, która odbędzie się w drugiej połowie lutego - powiedział nam prezes firmy Anatolij Otczenasz.

Informacje o planach działań Awtoaliansu nad Wisłą pojawiły się już latem. Wówczas mówił, że ogłosi plany dotyczące polskiego przedsięwzięcia w październiku.

Piętnaście debiutów

Zainteresowanie spółek polskim rynkiem kapitałowym nie jest przypadkowe. Oferta publiczna staje się wśród ukraińskich firm coraz popularniejszą metodą na pozyskanie środków na rozwój. - Oczekujemy, że w najbliższych latach nawet piętnaście spółek z Ukrainy może zadebiutować na zagranicznych giełdach. Część firm interesuje się warszawskim parkietem - twierdzi w rozmowie z "Parkietem" Andriej Bespjatow, główny analityk wiodącego ukraińskiego banku inwestycyjnego Dragon Capital.

Debiut na ukraińskiej giełdzie nie pozwala firmom na dotarcie do odpowiedniej liczby inwestorów. Tamtejszy rynek jest słabo uregulowany, funkcjonuje sześć parkietów o niskiej kapitalizacji, a płynność walorów, którymi się na nich handluje, jest znikoma. Dotychczas w Warszawie notowana jest jedna spółka znad Dniepru: Astarta, wiodący producent cukru na Ukrainie, która pojawiła siź na parkiecie w tym roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama