Reklama

Stara Europa trzyma się mocno

W ostatnich latach giełdy w strefie euro zachowywały się wyraźnie lepiej niż w USA. Choć gospodarka za Atlantykiem zwalnia, w Europie nadal jest dobra koniunktura

Publikacja: 15.11.2006 07:08

Kraje Starej Europy korzystają z boomu inwestycyjnego w Europie Środkowej oraz ze współpracy handlowej z krajami azjatyckimi (w tym przypadku prym wiodą Niemcy). Wyniki funduszy europejskich od początku bieżącego roku są zbliżone do wyników funduszy lokujących na rynkach wschodzących (emerging markets), a w wielu przypadkach nawet lepsze. Przykładowo, najlepszy fundusz inwestujący na rynkach emerging markets, oferowany przez Franklin Templeton - Templeton India Fund - zyskał od początku roku 23,2 proc., podczas gdy fundusz Franklin European Small -Mid Cap Growth Fund zarobił 27,5 proc.

Fundusz ten koncentruje się na inwestycjach w średnie spółki, których kapitalizacja nie przekracza 8 mld euro. Dla porównania, kapitalizacja jednej z największej spółek z WIG20 - Telekomunikacji Polskiej - sięga właśnie 8 mld euro. Jedną z czołowych pozycji w portfelu funduszu zajmują m.in. akcje spółki Raymarine, brytyjskiego producenta elektroniki stosowanej w żeglarstwie - urządzeń do autonawigacji, GPS etc. Od początku roku akcje spółki podrożały o 76,45 proc.

Inwestorzy zainteresowani funduszami małych spółek nie mają dużego wyboru. Oprócz Franklin Templeton Investments, fundusze małych europejskich spółek oferuje tylko Raiffeisen (Raiffeisen-Europa-SmallCap). Robeco, którego właścicielem jest Rabobank, obecny w Polsce za pośrednictwem banku BGŹ, dopiero planuje wprowadzenie takiego funduszu na polski rynek. Postępowanie w Komisji Nadzoru Finansowego przechodzi podobny fundusz Fortis Investments.

Fundusz Franklin European Small-Mid Cap Growth Fund należy do podmiotów typu growth. W przeciwieństwie do amerykańskiego rynku, europejskie fundusze "wzrostowe" wypracowują wysokie stopy zwrotu. Fundusz MLIIF European Growth, zarządzany przez BlockRock Merrill Lynch Investment Managers, od początku roku zyskał 17,3 proc. Zbliżony wynik (16,3 proc. od początku roku) uzyskał fundusz European Value Fund także ze "stajni" BlackRock Merrill Lynch. Czy podobne wyniki są dziełem przypadku? Być może, ale zaskakujące wydaje się, że w jednym i drugim funduszu można znaleźć akcje tych samych spó-łek. Z ostatniego dostępnego sprawozdania finansowego (na 30 czerwca 2006 r.) wynika, że zarówno w funduszu European Value, jak i w funduszu European Growth znajdują się akcje niemieckiej giełdy Deutsche Boerse. Ten przykład sugeruje, że definicje growth i value stocks są traktowane dość swobodnie.

Sektor finansowy dominuje w portfelu funduszu Franklin European Growth Fund, który inwestuje w akcje dużych spółek. Także w przypadku MLIIF European Growth trzon portfela stanowią akcje finansowych gigantów, takich jak Allianz, Societe Generale czy HSBC.

Reklama
Reklama

Globalni gracze na rynku funduszy obecni w Polsce, czyli Legg Mason, BlackRock Merrill Lynch oraz Franklin Templeton, oferują cały zestaw funduszy europejskich akcji o różnych konfiguracjach geograficznych. Możemy wybierać między funduszami skoncentrowanymi na krajach strefy euro lub funduszami z szerszym spektrum inwestycyjnym, obejmującym również Wielką Brytanię i kraje skandynawskie. Z jednej strony, ściślej określona strategia ogranicza dobór spółek do portfela, ale z drugiej - koncentracja na jednym z bardziej perspektywicznych rynków może zaowocować większymi profitami.

Na polskim rynku są również dostępne fundusze akcji lokujące wyłącznie w jednym kraju europejskim albo w ściśle określonej części Europy. Takie propozycje mają mniejsze firmy inwestycyjne - Jyske Invest International czy World Investment Opportunities Funds. WIOF umożliwia inwestycje w fundusz Greece-Cyprus Opportunities, który inwestuje w akcje greckich spółek, oraz fundusze inwestycyjne HSBC skoncentrowane na greckim rynku. Grecka gospodarka rozwija się szybciej niż gospodarki krajów w Europie Zachodniej, a greckie firmy, korzystając z dobrej koniunktury w kraju, mają pieniądze na ekspansję zagraniczną. Eurobank EFG, którego notowania od początku roku wzrosły o 22 proc. (uwzględniając dywidendę), to doskonały przykład szybko rozwijającej się greckiej spółki, obecnej też na polskim rynku.

Ofertę funduszy akcyjnych lokujących pieniądze w krajach położonych na północ od Polski ma duński Jyske Invest International. Giełdy krajów skandynawskich zachowywały się wyraźnie lepiej od rynków w Europie Zachodniej. Szwedzki indeks giełdowy - OMX30 - od początku roku wzrósł o 13,7 proc., a np. angielski FTSE zyskał 9,7 proc. Różnica nie jest duża, ale Duńczycy osiągnęli wyniki lepsze od indeksów - Jyske Invest Swedish Equity Fund od stycznia wzrósł o 20,9 proc., a Jyske Invest Danish Equity Fund o blisko 22 proc.

W ofercie Fortisu znajdziemy natomiast ciekawy fundusz inwestujący w akcje europejskich spółek działających na rynku nieruchomości - Fortis L Real Estate Europe. Fundusz nie inwestuje w nieruchomości bezpośrednio tak, jak polskie fundusze tego typu (Arka, Skarbiec, BPH TFI), ale w papiery spółek. To pozwala mu zachować ot-wartą formułę i jest to jedyny otwarty fundusz nieruchomości dostępny na polskim rynku. Blisko 10 proc. portfela funduszu zajmują akcje francuskiej firmy Unibail, która zainwestowała (jak dotąd) 8,6 mld euro w nieruchomości biurowe, komercyjne i magazynowe w Europie. Blisko 6 proc. portfela stanowią akcje Rodamco - firmy inwestującej w centra handlowe, także w Polsce (Galeria Mokotów i Złote Tarasy w Warszawie).

Fundusze inwestycyjne akcji europejskich umożliwiają lokowanie pieniędzy w akcjach największych światowych koncernów, działających zarówno w krajach Europy Zachodniej, jak i na całym świecie. Sytuacja makroekonomiczna krajów należących do "starej" Europy korzystnie wyróżnia się na tle Stanów Zjednoczonych. Deficyt w bilansie obrotów bieżących (nadwyżka importu nad eksportem) w USA sięgnęła w II kwartale 6,6 proc. PKB, podczas gdy w krajach strefy euro było to 0,4 proc. PKB. W ekonomii za niebezpieczny dla stabilności waluty uznaje się deficyt przekraczający 3-4 proc. PKB.

Kraje Europy Zachodniej nie rozwijają się tak szybko, jak Stany Zjednoczone, nie są tak zadłużone, a ich makroekonomiczne parametry są bardziej zrównoważone. To główny powód umacniania się euro względem światowych walut - mocniejsza waluta to dodatkowe zyski kursowe dla właścicieli akcji czy obligacji. Dlatego strefa euro cieszy się szczególnym zainteresowaniem inwestorów na całym świecie. Choć ekonomiści spodziewają się lekkiego spowolnienia wzrostu PKB w przyszłym roku, zagraniczne banki inwestycyjne (m.in. HSBC) nadal zalecają inwestycje w strefie euro. "Miękkie lądowanie" amerykańskiej gospodarki nie zmienia w długim terminie korzystnych perspektyw dla europejskich gospodarek.

Reklama
Reklama

Growth i value, czyli różne typy spółek

Fundusze inwestycyjne, które działają na rynkach akcji, mogą wybierać spółki typu growth lub value. Spółki growth działają w młodych branżach i nie wypłacają dywidendy - cały zysk przeznaczają na inwestycje. Spółki value działają w tradycyjnych branżach, w teorii powinny przynosić stabilne, lecz niezbyt wysokie zyski i regularnie wypłacać dywidendy. W praktyce to zarządzający sami klasyfikują spółki do jednej z dwóch kategorii, mogą też dawać sobie swobodę inwestowania w oba typy. W nazwach funduszy można także znaleźć określenia smallcap, midcap i largecap - chodzi tu o wartość (kapitalizację) spółek dobieranych do portfela (mała, średnia i duża).

Zależnie od rynku, graniczne wartości mogą być różne - np. dla funduszy działających w Unii Europejskiej PKN

Orlen czy TP SA to spółki o średniej kapitalizacji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama