Inwestorzy w Europie liczą na podtrzymanie dobrej kondycji i gospodarki, i giełdy. Wskazuje na to m.in. obserwowany w ostatnich miesiącach powrót do tzw. akcji cyklicznych, czyli papierów spółek najbardziej podatnych na wahania koniunktury. Po maju i czerwcu, kiedy nad światowymi rynkami przeszła intensywna burza i gracze zwrócili się ku tzw. akcjom defensywnym, teraz znów zapanowała moda na kupowanie walorów producentów surowców, spółek przemysłowych czy motoryzacyjnych. Akcje DaimlerChryslera zyskały w tym kwartale już 17 proc., bo firma opublikowała dobre wyniki finansowe. Papiery notowanego w Londynie koncernu surowcowego Rio Tinto, który ogłosił 75-proc. zysków za pierwsze półrocze, zdrożały o 14 proc.
W całym roku podział nie jest jednak tak jasny. Wśród spółek z indeksu DJ Stoxx 600 najlepszą inwestycją były akcje firm finansowych (to efekt m.in. boomu na rynku fuzji i przejęć, o czym dalej), które zyskały ok. 37 proc., oraz spółek surowcowych (wzrost o 32 proc.). Ale bardzo niewiele ustępowały im m.in. papiery spółek użyteczności publicznej, czyli z sektora stricte defensywnego. Warto jednak podkreślić, że akcje żadnej z branż nie są w tym roku na minusie.
Zyski ładnie rosną
- Mamy lepsze od oczekiwań dane makrogospodarcze, nie ma niespodzianek po stronie polityki monetarnej, a zyski spółek ładnie rosną. To dobry układ do kontynuowania hossy - uważa Franz Wenzel, specjalista ds. inwestycji z AXA Investment Managers w Paryżu.
Z wyliczeń agencji Bloomberga wynika, że ok. dwie trzecie spółek spośród wchodzących do indeksu DJ Stoxx 50, które zdążyły już ogłosić wyniki finansowe za miniony kwartał, miało je lepsze od oczekiwań ekspertów. Kwartał wcześniej było to ponad 77 proc. - najlepszy wynik od co najmniej trzech lat.
Dane firmy FactSet mówią, że zyski spółek z szerszego wskaźnika DJ Stoxx 600 w całym bieżącym roku podskoczą o 13,7 proc. Wprawdzie lekkie spowolnienie w gospodarce i większe koszty kredytu odbiją się na kondycji firm, ale mimo to prognozy są bardzo obiecujące: w przyszłym roku dynamika zysków ma wynieść 8,5 proc. Europejskim korporacjom najprawdopodobniej nie grozi więc sytuacja taka jak w USA, gdzie po rekordowej serii poprawiania rezulatów w tempie dwucyfrowym, w 2007 r. zyski mogą się wręcz kurczyć. Według zarządzających z funduszy inwestycyjnych, ankietowanych przez Merrill Lynch, europejskie spółki mają najlepszą przyszłość, jeśli chodzi o wyniki finansowe.Klaus Martini, główny specjalista ds. inwestycji w pionie bankowości prywatnej Deutsche Banku, uważa, że przyszły rok powinien przynieść w Europie 8-12-proc. wzrost zysków największych spółek. W podobnym stopniu zyskają główne indeksy, jak DJ Stoxx 50 czy DAX. - DAX może osiągnąć poziom 7000 pkt - uważa Martini. Teraz niemiecki indeks ma wartość prawie 6400 pkt.