Dopiero za kilka tygodni Netia może przedstawić nową strategię - wynika z wczorajszej wypowiedzi Pawła Karłowskiego, p.o. prezesa spółki. W ten sposób potwierdziły się informacje "Parkietu", że nowy plan rozwoju firmy nie jest jeszcze zatwierdzony. Zarząd nie chciał wczoraj szczegółowo komentować dlaczego.
Będzie rewizja założeń
Operator szykuje strategię na lata 2007-2011. Dotychczasowa, przygotowana przez zarząd Wojciecha Mądalskiego (formalnie sam zrezygnował we wrześniu) obejmowała okres do 2008 r. włącznie. Zakładała, że przychody grupy wzrosną w porównaniu z wynikami 2002 r. dwukrotnie, a marża EBITDA (proporcja zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację do przychodów) utrzyma się powyżej 30 proc. - Założenia poprzedniej strategii były w naszym odczuciu zbyt optymistyczne - przyznał Jonathan Eastick, od tego roku członek zarządu i dyrektor finansowy.
Prognoza marży w dół
W III kwartale marża EBITDA Netii wyniosła 23,4 proc. Spółka obniżyła prognozź wskaęnika na cały 2006 r. do 24- 25 proc. Podtrzymała natomiast założenia dotyczące przychodów (mają wynieść 870-895 mln zł) oraz wyniku netto (bździe ujemny). Po 9 miesiącach sprzedaż grupy wyniosła 652,2 mln zł (o 3 proc. mniej niż przed rokiem), a w samym III kw. - 230,5 mln zł (podobnie jak przed rokiem). Wczoraj cytowaliśmy analityka DM BZ WBK, który przewidywał, że dziźki zamianie opłat licencyjnych El-Netu na inwestycje grupy, operator wykazać może w III kwartale nawet 20 mln zł zysku netto. Nie pomylił siź wiele. Netia wykazała w kwartalnym sprawozdaniu 17,8 mln zł zarobku. Narastająco po 9 miesiącach jej strata wyniosła 5,5 mln zł.