Trzeci kwartał bieżącego roku był dla firmy montażowej, specjalizującej się w pracach dla sektora naftowego, nieco gorszy niż okres lipiec-wrzesień ubiegłego roku. Skonsolidowane przychody Energomontażu-Północ wyniosły niespełna 49,7 mln zł (spadek o 8,8 proc.), a zysk netto - nieco ponad 0,6 mln zł (-46 proc.). - Niewielki spadek przychodów w III kwartale br., który przełożył się także na wysokość zysku, wynika m.in. z przesunięcia terminu rozpoczęcia kontraktów w spółce zależnej Energomontaż-Północ Gdynia, głównie z powodu opóźnień w dostawach materiałów i dokumentacji projektowej. Opóźnienia te uda się odrobić w IV kwartale 2006 roku - zapewnia Włodzimierz Dyrka, prezes Energomontażu-Północ.

Narastająco po trzech kwartałach br. wyniki grupy, pod względem zyskowności, prezentują się o wiele lepiej niż przed rokiem. Przychody były niższe o 12,6 proc. niż przed rokiem i sięgnęły 151,9 mln zł, ale grupa zanotowała 6,45 mln zł czystego zysku (po trzech kwartałach ub.r. miała 27,6 mln zł straty netto).

W ocenie zarządu Energomontażu-Północ przedstawiona wiosną tego roku prognoza, zakładająca osiągnięcie 235,6 mln zł przychodów oraz 8,26 mln zł zysku netto, nie jest zagrożona. - Nasz skonsolidowany zysk brutto ze sprzedaży po trzech kwartałach wynosi ponad 19,4 mln zł i jest o przeszło 240 proc. wyższy niż przed rokiem. Sytuacja grupy Energomontażu-Północ poprawia się, czego dowodem jest wzrost marży zysku brutto na sprzedaży do 13,7 proc. - argumentuje prezes.

Jak informują przedstawiciele firmy, Energomontaż-Północ podpisał dotąd kontrakty, które pokrywają ponad 22 proc. przyszłorocznego planu robót. - Portfel podpisanych umów (order book) jest wyższy o około 70 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem - dodaje Przemysław Milczarek, wiceprezes i dyrektor finansowy.