Zarząd winiarskiej spółki podał prognozę wyników finansowych na rok obrotowy 2006/2007, który zakończy się 30 czerwca. Spółka liczy na ponad 10-proc. wzrost skonsolidowanej sprzedaży, która powinna sięgnąć 475 mln zł. Zysk netto grupy ma wzrosnąć o 21 proc., do 25,3 mln zł. Firma planuje osiągnięcie lepszych wyników finansowych na wszystkich rynkach, na których działa: w Polsce, Czechach, Słowacji oraz Rumunii. W poprzednim roku obrotowym Ambra dokonała korekty początkowej prognozy: obniżyła o 10 mln zł planowane przychody, natomiast podwyższyła o 1 mln zł wynik netto. Skorygowana prognoza została zrealizowana.
Kwartał ze stratą
Swoją obecną prognozę zarząd Ambry oparł m.in. na wynikach, jakie spółka osiągnęła po I kwartale. W tym czasie przychody ze sprzedaży (przed opłatami handlowymi i akcyzą) wzrosły w grupie w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego o 1,72 proc., do 73,76 mln zł. Mimo to spółka odnotowała stratę netto wynoszącą 3,17 mln zł. W ub.r. miała 1,39 mln zł czystego zarobku. Głównym powodem
pogorszenia wyniku była niższa sprzedaż w Polsce. Przesunięto bowiem kalendarz działań promocyjnych dla marek Dorato i Cin&Cin. Spółka wprowadziła zmiany w opakowaniach tych produktów, a znacząca część dostaw została zrealizowana dopiero w październiku i listopadzie. W ub.r. wina trafiały do hurtowni od lipca do września. Poza polską spółką matką inne firmy z grupy Ambry odnotowały wzrost lub utrzymały sprzedaż. Najszybszy wzrost przychodów odnotowano w Rumunii (o 193 proc.). Przede wszystkim za sprawą sprzedaży marek spółki Zarea oraz wprowadzenia na tamtejszy rynek m.in. szampana Dorato oraz wina typu sangria - Corrido, wspartych intensywnymi działaniami marketingowymi.
Prognoza Erste Banku