Od czterech kwartałów przedsiębiorstwa z tej branży wypadają w kratkę. Pierwsze oznaki przesilenia widoczne były już w ostatnich trzech miesiącach minionego roku, kiedy zaczęły się problemy z utrzymaniem wysokiej rentowności. Potwierdziły się w I kwartale tego roku, kiedy przy rosnącej sprzedaży doszło do wyraźnego regresu zysków. W przeliczeniu na akcję spadły aż o jedną dziesiątą. Kolejny kwartał dawał nadzieje, że są to przejściowe trudności. Jednak znów wróciły. Mimo dalszego znaczącego wzrostu przychodów (o 5,1 proc. dla danych liczonych narastająco za cztery kolejne kwartały) w porównaniu z II kwartałem zyski zmniejszyły się. Rentowność branży osiągnęła najniższy poziom od dwóch lat - 3,5 proc. na poziomie netto. Taka sytuacja może dziwić w zestawieniu z ożywieniem popytu konsumpcyjnego, wzrostem płac i poprawą sytuacji na rynku pracy.

Zysk na akcję zdołała zwiększyć mniej niż połowa firm. Udało się to CCC (symboliczna poprawa), Artmanowi, który coraz wyraźniej przejmuje pałeczkę najbardziej dynamicznej firmy sektora (wzrost o jedną piątą), Krukowi, który wydłużył korzystną passę do ośmiu kwartałów (wzrost o jedną dziesiątą), Tellowi, dla którego był to ósmy kolejny wzrost (tym razem o 15,2 proc.), i InterCarsowi, który potwierdza, że po nieudanym 2005 r. staje mocno na nogi (wzrost aż o 58 proc.). W kłopotach pogrążało się LPP. Czwarty kolejny kwartał zysk na akcję szedł w dół w dwucyfrowym tempie. Pod względem wartości zarobku spółka wróciła do poziomu sprzed czterech lat.