Mimo że do tej surowcowej branży zaliczają się jedynie trzy spółki, to ich znaczenie jest niebagatelne - ich łączne przychody przekroczyły 81,4 mld zł, czyli wielokrotnie więcej niż przychody branż składających się nawet z kilkudziesięciu spółek, takich jak sektor inżynieryjno-konstrukcyjny. Wszystkie trzy firmy paliwowe znajdują się w indeksie WIG20, gdzie mają obecnie łącznie ponad 16 proc. udziału.

Niestety, od dłuższego czasu zyski tej kluczowej branży praktycznie stoją w miejscu. Po trzecim kwartale łączny zysk netto wyniósł 4,64 mld zł, co oznacza spadek o 1,6 proc. Już od sześciu kwartałów rezultaty branży oscylują właśnie wokół 4,6 mld zł, tak więc ostatnie wyniki można uznać co najwyżej za przeciętne na tle przeszłości. Jedynym pozytywnym zjawiskiem jest nieustanny wzrost przychodów - po III kw. wyniósł 3,6 proc.

Najlepiej radzącą sobie spółką jest PGNiG, które zwiększyło zysk netto o 5,8 proc., do 1,07 mld zł, czyli poziomu najwyższego w giełdowej historii spółki. Koncerny przerabiające ropę naftową wypadają pod tym względem znacznie słabiej. Szczególnie widać to w przypadku Lotosu, którego zysk netto stopniał o 15,5 proc. Nieco lepiej wypadł natomiast PKN Orlen. Mimo że zaskoczył wynikami lepszymi od oczekiwań analityków, to i tak na razie daleko mu do okresu największej świetności. Zysk netto Orlenu wzrósł zaledwie o 1,8 proc., podczas gdy przed dwoma laty powiększył się o ponad 40 proc. Nic zatem dziwnego, że z opublikowanych 9 listopada wyników Orlenu inwestorzy cieszyli się tylko jeden dzień.