W piątek po południu w trzech warszawskich dzielnicach w Śródmieściu, gdzie zlokalizowana jest GPW, na Mokotowie i na Ochocie doszło do awarii zasilania. Prądu nie było przez ponad godzinź. Przez pewien czas nie działało metro i tramwaje, nie było też prądu w biurowcach i blokach mieszkalnych.

Awaria nie zakłóciła w żadnym zakresie notowań giełdowych. - Wszystko działało prawidłowo. Mamy wielopoziomowy system zabezpieczeń - mówi Dariusz Marszałek z biura promocji GPW. Wszystkie biura maklerskie, z którymi rozmawialiśmy, zgodnie twierdziły, że awaria nie wpłynęła na ich pracę. Wszyscy cały czas mieli bezpośrednią łączność z giełdą pozwalającą na prowadzenie transakcji. - Po prostu zadziałały UPS-y podtrzymujące zasilanie - komentuje przedstawiciel KBC Securities.

Awarii nie została niezauważona. W przypadku niektórych instytucji nastąpiła przerwa w funkcjonowaniu stron internetowych. Uniemożliwiło to inwestorom składanie zleceń drogą elektroniczną. - W tym czasie zanotowaliśmy znaczne zwiźkszenie liczby zleceń przez telefon - mówi Adam Kowalski z DM BOŚ.