Reklama

Prawo poboru - broń obosieczna

Publikacja: 20.11.2006 09:51

Nasza niewiedza bądź nieuwaga może nas dużo kosztować, zwłaszcza jeśli dotyczy rynków kapitałowych. Okazuje się jednak, że sporo stracić można nie tylko na nietrafionej inwestycji. Często znaczną część zainwestowanej kwoty możemy utracić nawet w przypadku, kiedy nasza spółka bije kolejne rekordy cenowe. Mowa tu o sytuacji wygaśnięcia praw poboru.

Świadkiem takiej sytuacji byliśmy między innymi w przypadku Biotonu. Jedną z wielu osób zgłaszających się do SII w związku z nową emisją był inwestor, który poniósł dużą stratę. Wynikała ona z niewiedzy o zasadach funkcjonowania PP oraz braku możliwości śledzenia rynku w czasie zapisów na akcje nowej emisji (jego urlop objął cały ten okres).

Cena rynkowa akcji sprzed momentu przyznania praw poboru to prawie 5 złotych. Za każdą posiadaną do tej pory akcję Biotonu posiadacze otrzymywali jedno PP, uprawniające do zakupu 1,8 akcji nowej emisji po 21 groszy. Tak duża różnica między ceną nowych i starych walorów oznaczała, że kurs akcji mocno spadnie (nieco ponad 2 złote), a prawa poboru będą równoważyły tź papierową na razie stratę.

Posiadając prawa poboru, należy jednak pamiętać o bardzo ważnej rzeczy. Ich ważność nie jest bezterminowa. W przypadku PP mamy więc trzy możliwości:

- możemy sprzedać PP na rynku,

Reklama
Reklama

- możemy zapisać się na nowe akcje - skorzystać z przysługującego nam prawa poboru i wykupić akcje nowej emisji,

- możemy nie podejmować żadnych działań, wiąże się z tym jednak przepadek posiadanych PP i odniesienie straty finansowej.

Niestety, inwestor proszący o pomoc Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych w tej sprawie znalazł się w tej ostatniej sytuacji.

Stawiając się w sytuacji tego człowieka, zadamy sobie zapewne pytanie, dlaczego nikt nie poinformował nas o takiej sytuacji. Otóż wszelkie informacje o nowej emisji spółka podaje w takim samym trybie, jak inne ważne komunikaty dotyczące spółki, tj. w prospekcie emisyjnym czy systemie Emitent. Informacje takie znajdujemy także w mediach elektronicznych, na portalach internetowych i prasie finansowej. Nikt natomiast nie powiadomi nas osobiście o fakcie nowej emisji z prawami poboru, ich wpłynięcia na rachunek ani o terminie ich wygasania. W przypadku inwestora, który zwrócił się do Stowarzyszenia o poradę w tej sprawie, oznaczało to przepadek 60 proc. zainwestowanej kwoty. Aby ją odrobić, jego akcje musiałyby odnotować 150-proc. wzrost?

Czy wobec mnogości takich przypadków jak wyżej opisany nie powinno być więcej zabezpieczeń tego elementu obrotu publicznego? Czy poziom bezpieczeństwa jest odpowiednio wysoki? Warto rozpocząć dyskusję na ten temat.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama