Reklama

Rząd raczej nie będzie blokował powołania mini-BPH

WARSZAWA, 21 listopada (Reuters) - Rząd raczej nie będzie stał na przeszkodzie wydzieleniu aktywów z Banku BPH SA, które stanowi klucz do połączenia przez włoski Unicredit BPH z Bankiem Pekao SA, powiedział wiceminister skarbu Paweł Szałamacha. Jego zdaniem, przedstawiony rządowi program podziału jest w zasadzie zgodny z porozumieniem, które zakończyło ostry spór między Unicredit a rządem polskim, przeciwstawiającym się pełnemu połączeniu banków stających się największą notowaną na GPW polską spółką.

Publikacja: 21.11.2006 13:56

"Na pierwszy rzut oka analiza przedstawionego nam planu podziału banku pokazuje, że co do istoty rzeczy jest on zgodny z tym, co było ustalone z Włochami" - powiedział Szałamacha w wywiadzie dla Agencji Reutera.

Włosi liczą, że podział BPH, na który muszą jeszcze otrzymać zgodę Komisji Nadzoru Bankowego (KNB), pozwoli na wyłonienie nowego inwestora dla mniejszego banku do kwietnia 2007, a sama fuzja Pekao-BPH zamknie się do końca przyszłego roku. Wzmocniony po fuzji Pekao SA będzie miał rynkową wartość 14,7 miliarda euro.

"Przedstawiony przez UniCredit plan wyłonienia inwestora dla BPH w kwietniu przyszłego roku jest realistyczny. Wydaje się, że jest to termin do osiągnięcia" - ocenił Szałamacha.

Unicredit, które po fuzji z niemiecką grupą HVB stało się większościowym właścicielem zarówno Pekao jak i BPH, w zeszłym tygodniu przedstawiło plan połączenia części BPH z Pekao. W wyniku tej transakcji powstanie największy bank w Polsce pod względem aktywów, a Włosi liczą, że fuzja w 2009 wygeneruje 240 milionów złotych synergii.

Inwestorzy BPH, zgodnie z ogłoszonym planem połączenia, otrzymają 3,3 nowych akcji Pekao na każdą posiadaną akcję mniejszego banku. Aktywa mini-BPH szacowane są na 8,6 miliarda złotych, a portfel kredytowy na 5,3 miliarda złotych.

Reklama
Reklama

Zadowolenie rządu wywołuje głównie utrzymanie BPH, nawet znacząco okrojonego z aktywów, jako osobnego banku, oraz potwierdzenie gwarancji zatrudnienia dla jego pracowników.

"Zważywszy, że na początku roku nie miało być w ogóle BPH i dominująca część opinii publicznej akceptowała, że ten bank całkowicie zniknie, to w świetle drogi, którą wtedy zaczęliśmy, a punktem, w którym znajdujemy się dzisiaj, różnica jest jednak zauważalna" - powiedział Szałamacha.

"Naszym celem nie było natomiast dbanie o interes potencjalnego nabywcy BPH. Dlatego to, co on kupi będzie jego sprawą" - dodał wiceminister. Plan połączenia banków Pekao i BPH wywołał burzę na wiosnę tego roku, kiedy to polski rząd stwierdził, że jest on niezgodny z zapisami umowy prywatyzacyjnej, na mocy której UniCredit wszedł w posiadanie kontrolnego pakietu akcji Pekao SA.

Stanowisko to naraziło Polskę także na ostrą reakcję ze strony Unii Europejskiej (UE), która zarzuciła rządowi ograniczanie swobody przepływu kapitałów i ograniczanie zasad wolnej konkurencji.

Patryk Wasilewski i Piotr Skolimowski

((Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski,

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama