Potwierdziły się wtorkowe informacje "Parkietu", że KGHM prawdopodobnie nie złożył oferty na zakup serbskiej kopalni miedzi RTB Bor. - Według naszych analiz ten projekt jest bardzo kosztowny w realizacji i w związku z tym niesie bardzo wysokie ryzyko - powiedział w środę PAP wiceprezes KGHM Maksymilian Bylicki. Zastrzegł, że nie oznacza to, że w przyszłości koncern nie będzie zainteresowany przejęciem serbskiej firmy. - Może okazać się, że ten przetarg nie zostanie rozstrzygnięty i pojawi się inna propozycja serbskiego rządu - dodał.

Minimalna cena, jaką serbski rząd chciał uzyskać za kopalnie, to 226,7 mln dolarów. KGHM był wymieniany jako jeden z faworytów przetargu, w którym bierze udział kilkanaście spółek. Według analiz polskiej firmy, zakup Boru mógłby wiązać się z inwestycjami rzędu nawet 400 mln dolarów. - Kopalnie mają bardzo niską zawartość rud i jednocześnie są już wyeksploatowane. Koszty wydobycia są wysokie - powiedział Bylicki. Dodał, że koncern w dalszym ciągu jest zainteresowany projektami zagranicznymi, ale przy obecnych cenach miedzi decyzje o ewentualnych zakupach muszą być przemyślane. - To niedobry moment na zakupy, bo przy takich cenach miedzi wszystkie zakupy są przeszacowane. Więc spokojnie analizujemy wiele projektów - powiedział.

Wczoraj odbyła się kolejna runda negocjacji związków zawodowych działających w KGHM z zarządem. Przedstawiciele załogi zaprezentowali swoje stanowisko w sprawie zmian w zakładowym układzie zbiorowym pracy. - Strona związkowa zgłosiła gotowość do dalszych negocjacji - powiedziała Alina Urban, odpowiedzialna za wizerunek KGHM. Dodała, że kolejna runda rozmów ma się odbyć w następną środę.

Wczoraj na zamknięciu sesji za akcje KGHM płacono 102,1 zł po zwyżce o 3,9 proc.