- Papiery Żurawi Wieżowych sprzedawaliśmy przez konsorcjum złożone z 14 biur maklerskich. Inwestorzy dopisali. Redukcja zapisów przekroczy 90 proc. - mówi Mirosław Stępień, analityk Biura Maklerskiego BISE, które było oferującym akcje spółki. Z naszych informacji wynika, że redukcja zapisów, które były przyjmowane do wtorku, może wynieść nawet około 97-98 proc. Debiut spółki na GPW, która emitowała akcje po 7 zł, nastąpi prawdopodobnie 6 grudnia.
Oferta warszawskiej firmy, zajmującej się wynajmem dźwigów budowlanych, miała dość nietypową konstrukcję i była skierowana głównie do inwestorów indywidualnych. Nie było podziału na transze. - Podczas spotkań z inwestorami kilka funduszy wyrażało chęć inwestycji w nasze akcje. Czy się zapisali, nie wiem - informuje Grzegorz Źółcik, prezes EFH Żurawie Wieżowe. Dodaje, że większość "starych" akcjonariuszy, w tym on sam oraz wiceprezes Aleksander Wierzbowski, przewodniczący rady nadzorczej - Mirosław Wierzbowski, członek rady Krzysztof Gołucki, a także Europejski Fundusz Hipoteczny i EFH Leasing, również złożyła zlecania. Prezes Żółcik nie chce ujawnić, na jaką liczbę akcji złożył zapis.
Po emisji 3,8 mln walorów serii C, ponad 52 proc. kapitału i ponad 42 proc. głosów znajdzie się w rękach nowych akcjonariuszy. Dotychczasowi właściciele zobowiązali się nie sprzedawać papierów: osoby prawne przez 6 miesięcy, a osoby fizyczne -przez 12 miesięcy.
W tym roku spółka wypracuje 1 mln zł zysku, rzy 8,8 mln zł przychodów ze sprzedaży. Zarząd nie wyklucza możliwości podwyższenia prognoz.