Największe australijskie linie lotnicze znalazły się w kręgu zainteresowań banku Macquarie i firmy inwestycyjnej Texas Pacific Group. W grę wchodzi przejęcie za ponad 10 mld dolarów australijskich (7,8 miliarda dolarów).
Większą wartość w branży lotniczej może mieć tylko przygotowywane przez amerykańskie linie US Airways przejęcie lokalnego rywala - Delta Air Lines. Propozycja, w wysokości 8,78 mld USD, została złożona w ubiegłym tygodniu, ale Delta jeszcze się nad nią zastanawia.
Notowania Qantasu podskoczyły wczoraj o 15 proc., do 5,25 AUD za akcję. Macquarie, australijski bank inwestycyjny, i Texas Pacific, jego amerykański partner, podały, że ich oferta ma charakter warunkowy i zależy od poparcia rady nadzorczej Qantasu.
Prawdopodobnie firmę bardzo trudno będzie kupić. Jest ikoną australijskiego lotnictwa, której pozycja jest chroniona przez rząd. Prawo przewiduje, że pojedynczy inwestor może mieć najwyżej 25 proc. akcji, a większość papierów musi pozostać w australijskich rękach. Każda oferta spotka się też z oporem związkowców. - Jesteśmy przeciwni przejęciu, programom oszczędnościowym czy próbom zarobienia na podzieleniu firmy na mniejsze części. Jest coraz mniej spółek, które są symbolem Australii - powiedział Doug Cameron, sekretarz związku skupiającego 1,5 tys. pracowników Qantasu.
Założycielem Texas Pacific jest David Bonderman. Wsławił się przejęciem w 1993 r. linii Continental Airlines, które nie miały zysku od 15 lat, a zaczęły zarabiać już dwa lata później. W 1998 r. zostały sprzedane z 10-krotną przebitką.