Zwołane na dzisiaj nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Energopolu-Południe zadecyduje o dwóch dużych emisjach akcji. Papiery serii F (9,99 mln szt.) mają trafić do dotychczasowych akcjonariuszy w ramach prawa poboru. Jak zaproponowano w projektach uchwał, posiadaczowi jednego waloru przysługiwać będzie prawo do objęcia 4,5 papierów nowej emisji. Teraz kapitał zakładowy Energopolu dzieli się na 2,22 mln szt. akcji. Z kolei 23,5 mln papierów serii G objąć mają dwa podmioty zależne od Józefa Wojciechowskiego, właściciela firmy deweloperskiej J. W. Construction Holding. Dzięki temu biznesmen stanie się największym udziałowcem giełdowej spółki (będzie kontrolował ok. 66 proc. kapitału).

Akcje serii F i G wyceniono na 36 zł za sztukę. W sumie z obu emisji do kasy Energopolu-Południe trafi więc ponad 1,2 mld zł. Właśnie tyle firma budowlana z Sosnowca zapłaci za 100-proc. pakiet J. W. Construction Holding. Dzięki temu warszawski deweloper trafi na GPW, omijając "tradycyjną" ścieżkę debiutu, wymagającą przygotowania prospektu emisyjnego. Do wczoraj w J.W. Construction Holding trwało due dilligence (wszechstronne badanie prawnofinansowe). - Z moich informacji wynika, że jego wyniki będą pozytywne - powiedział Zbigniew Jakubas, największy akcjonariusz Energopolu-Południe. Zapowiedział, że poprze obie planowane emisje.

Od momentu gdy półtora miesiąca temu obie spółki ujawniły plany względem siebie, kurs Energopolu-Południe wzrósł o 460 proc. Na potrzeby planowanej transakcji giełdową spółkę wyceniono na 80 mln zł. Wczoraj za jeden jej walor płacono po 186,9 zł, a jej kapitalizacja wynosi teraz blisko 415 mln zł.