Od ponad miesiąca Skotan sprowadza do Polski olej napędowy statkami. - Pierwszy transport otrzymaliśmy w drugiej połowie października - mówi "Parkietowi" Jacek Profus, wiceprezes paliwowej firmy. Nie chce jednak zdradzić, ile paliwa Skotan sprowadził już do kraju.
Tankowce z paliwem dla Skotanu przybijają do portów w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie. - Większość dostaw pochodzi z Unii Europejskiej i wynika z realizacji kontraktów z Neste Oil, o których informowaliśmy niedawno - tłumaczy wiceszef spółki. Nieduża część transportów oleju pochodzi również z Rosji. Jednak tylko paliwo sprowadzone z państw Wspólnoty daje możliwość skorzystania z tzw. ulgi akcyzowej związanej z produkcją biopaliw. Na bazie sprowadzonego oleju Skotan produkuje bowiem biodiesel. W tym celu kilka miesięcy temu firma wydzierżawiła od Naftobaz (teraz Operator Logistyczny Paliw Płynnych) sieć baz paliwowych, które są przystosowane do tego typu produkcji.
Ekologiczne paliwo spółka sprzedaje potem hurtowniom, skąd trafia ono w większości prawdopodobnie do stacji benzynowych zachodnich koncernów paliwowych. Część paliwa kupują bezpośrednio od producenta również duzi odbiorcy (np. firmy komunikacyjne). Na podobnej zasadzie Skotan chce działać w przyszłości, nie planuje kupna ani budowy własnej sieci detalicznej.
W przyszłym roku spółka ma zwiększyć zakupy oleju napędowego. O ile? Tego Jacek Profus nie chce powiedzieć. - Będzie to skala nieco większa niż w IV kwartale tego roku - mówi. Przypomnijmy, że zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami spółki od 2009 roku ma ona sprzedawać około 0,8 mln ton biodiesla rocznie.
Skotan przygotowuje się do budowy dwóch fabryk biokomponentów paliwowych. Największym akcjonariuszem firmy jest Roman Karkosik (razem z żoną ma 66,15 proc. akcji). Wczoraj kurs spółki wzrósł o 2,23 proc., do 29,76 zł.