W ciągu czterech miesięcy regularnej zwyżki amerykański indeks S&P 500 zyskał ponad 13 proc. W ciągu ostatnich 12 miesięcy wzrost wyniósł 11,5 proc., a w ciągu trzech lat indeks podskoczył prawie o 36 proc. Jak dane te wyglądają na tle zachowania S&P 500 na przestrzeni bardzo długiego okresu - ostatnich 35 lat? Czy indeks rośnie za szybko czy może wręcz przeciwnie?
Umiarkowana dynamika
Wzrost S&P 500 o kilkanaście procent w cztery miesiące nie był dotąd niczym nadzwyczajnym. Taka sytuacja zdarzała się średnio raz na kilka lat, a szczególnie często występowała w drugiej połowie lat 90-tych. Kilkanaście razy zdarzyło się, że czteromiesięczna stopa zwrotu przekroczyła 20 proc., a trzy razy w ciągu 35 lat stopa ta przekroczyła nawet 30 proc. Co więcej trudno znaleźć zależność, zgodnie z którą po wzroście indeksu o kilkanaście procent w ciągu czterech miesięcy istniałoby duże prawdopodobieństwo mocnej korekty. Wręcz przeciwnie, nierzadko zdarzało się, że była to po prostu oznaka silnego trendu wzrostowego, który trwał jeszcze w następnych miesiącach.
Podobnie jest jeśli chodzi o długoterminowe tempo zwyżki. Obecna roczna dynamika na poziomie nieco ponad 11 proc. tylko nieznacznie przekracza 9,2 proc. Tyle właśnie wynosi średnia roczna zmiana S&P 500 w okresie od początku lat 70-tych. Przez 45 proc. całego tego okresu roczna zmiana indeksu była wyższa niż obecnie. Rynki się zmieniają i wnioski wysnuwane na podstawie danych sprzed 20 czy 30 lat mogą być już nieadekwatne. Tyle tylko, że w bliższym nam okresie - od początku lat 90-tych - wspomniane proporcje pozostają praktycznie bez zmian. Roczna stopa zwrotu z S&P 500 była wyższa od obecnej przez 44 proc. całego okresu od 1990 r. W pełni uzasadnione jest zatem twierdzenie, że obecne długoterminowe tempo zwyżki S&P 500 jest co najwyżej na przeciętnym poziomie. A skoro tak, to z czysto statystycznego punktu widzenia nie ma przeszkód by tempo to mogło się utrzymać lub nawet jeszcze się zwiększyć. Wnioski te potwierdzają także statystyki na temat trzyletniej stopy zwrotu. Od początku lat 70-tych przez 41 proc. czasu stopa ta była wyższa niż obecne 36 proc.
Bessa była nietypowa