W przyszłym roku na giełdę może trafić państwowy Romtelekom i dystrybutor gazu Transgaz. Wątpliwe, czy zostaną sprywatyzowane inne spółki. - Poprosiłem ministra przemysłu, by nie przyspieszał procesu sprzedaży przedsiębiorstw energetycznych. Temat powinien być ponownie podjęty po analizie wyników dotychczasowej sprzedaży państwowych firm i wyciągnięciu wniosków - mówił dwa tygodnie temu prezydent Traian Basescu. Przed paroma dniami minister gospodarki Codrut Seres powiedział już, że rząd nie pozbędzie się koncernu gazowego Romgaz wcześniej niż w 2009 r.
W ubiegłym tygodniu Basescu rozmawiał z wyższą radą ds. obronności (CSAT), której przewodniczy, o bezpieczeństwie energetycznym Rumunii. Tematem dyskusji była m.in. sprzedaż koncernów energetycznych zagranicznym inwestorom.
Wysoka korupcja
Do przyjrzenia się kontraktom zawartym w przeszłości przez Rumunię z nabywcami jej majątku zachęciła... Unia Europejska. Wspólnota obawia się, że po wejściu kraju do UE środki pochodzące z funduszy strukturalnych będą ginąć w kieszeniach państwowych urzędników. Basescu chce więc zmierzyć się z problemem korupcji, która, zgodnie z badaniem opublikowanym przez Transparency International, należy do najwyższych na Starym Kontynencie. Przy okazji pod lupę bierze kontrakty zawarte przez rząd w przeszłości.
OMV tanieje