Reklama

Prywatyzacja do przeglądu

Rumuńskie władze mają coraz więcej wątpliwości, czy prywatyzacja państwowych spółek przebiegała zgodnie z prawem. Dopóki nie będzie w tej sprawie jasności, dopóty rząd nie będzie prawie nic sprzedawać

Publikacja: 27.11.2006 09:17

W przyszłym roku na giełdę może trafić państwowy Romtelekom i dystrybutor gazu Transgaz. Wątpliwe, czy zostaną sprywatyzowane inne spółki. - Poprosiłem ministra przemysłu, by nie przyspieszał procesu sprzedaży przedsiębiorstw energetycznych. Temat powinien być ponownie podjęty po analizie wyników dotychczasowej sprzedaży państwowych firm i wyciągnięciu wniosków - mówił dwa tygodnie temu prezydent Traian Basescu. Przed paroma dniami minister gospodarki Codrut Seres powiedział już, że rząd nie pozbędzie się koncernu gazowego Romgaz wcześniej niż w 2009 r.

W ubiegłym tygodniu Basescu rozmawiał z wyższą radą ds. obronności (CSAT), której przewodniczy, o bezpieczeństwie energetycznym Rumunii. Tematem dyskusji była m.in. sprzedaż koncernów energetycznych zagranicznym inwestorom.

Wysoka korupcja

Do przyjrzenia się kontraktom zawartym w przeszłości przez Rumunię z nabywcami jej majątku zachęciła... Unia Europejska. Wspólnota obawia się, że po wejściu kraju do UE środki pochodzące z funduszy strukturalnych będą ginąć w kieszeniach państwowych urzędników. Basescu chce więc zmierzyć się z problemem korupcji, która, zgodnie z badaniem opublikowanym przez Transparency International, należy do najwyższych na Starym Kontynencie. Przy okazji pod lupę bierze kontrakty zawarte przez rząd w przeszłości.

OMV tanieje

Reklama
Reklama

Prezydent chce dokładnie przyjrzeć się procesowi sprzedaży Petromu austriackiemu koncernowi naftowemu OMV. - Ten przypadek musi być przeanalizowany przez państwowe instytucje. Podjęliśmy już odpowiednie działania - mówi prezydent. Jego zdaniem, w procesie prywatyzacji były "błędy". Między innymi w reakcji na te wypowiedzi w ciągu ostatnich dwóch tygodni akcje wiedeńskiej spółki potaniały już niemal o 10 proc.

Już zaczęło się dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy wiceprezes agencji prywatyzacyjnej Dorinel Mucea sprzedając spółkę naftową austriackiemu koncernowi paliwowemu nie popełnił przestępstwa. Prokurator przygląda się uważnie również Robertowi Neagoe, który w państwowej instytucji kierował działem prawnym. - Stawiane mi oskarżenia są wyssane z palca - broni się Neagoe. - To kompletne kłamstwa. Wszystko dokładnie wyjaśnię - zapowiada.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama