Nieoczekiwane zmiany w zarządzie i radzie nadzorczej spółki elektromaszynowej. W poniedziałek wieczorem rezygnację z pełnionych funkcji złożyli czterej członkowie rady nadzorczej, z fotela wiceprezesa zrezygnował również Marek Sypek. To pokłosie badania finansowego przedsiębiorstwa, jakie zlecił Zdzisław Kondrat, od trzech miesięcy prezes spółki, również jej akcjonariusz (ma poniżej 5 proc. udziałów).
- Z badania wynika, że były zarząd spółki działał na jej szkodę. Przy tak dużych zobowiązaniach i rezerwach, jakie miała firma (przekraczały 190 milionów złotych - przyp. red), nie ściągała ona i przedawniała należności. Z moich wyliczeń wynika, że chodzi o 40 mln zł - twierdzi prezes Kondrat. Dodaje, że w najbliższych dniach złoży zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Nie ja jestem od tego. Niech odpowiednie organy zbadają, dlaczego taka była polityka firmy - mówi Zdzisław Kondrat.
Przetasowania w radzie nadzorczej i zarządzie odbiły się negatywnie na kursie akcji. We wtorek walory Elektromontażu-Export staniały o 7,88 proc. (do 3,04 zł). Wahania kursu akcji to jednak normalne dla tej spółki. Przypomnijmy, że w piątek w ubiegłym tygodniu akcje firmy podrożały o 23,6 proc., do 3,88 zł. Firma specjalizuje się w dostawach urządzeń elektrycznych i wykonawstwie projektów elektrycznych.