Na ok. 200 mln zł szacuje Euler Hermes wartość polskiego rynku ubezpieczeń kredytów kupieckich. Towarzystwo ma w nim 60-proc. udział. - Rynek tego typu polis rośnie o ok. 10 proc. rocznie - mówi Krzysztof Chechłacz, wiceprezes Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem. Przedstawiciele spółki zaznaczają jednak, że te szacunki mogą być obarczone kilkuprocentowym błędem.
Według badań przeprowadzonych przez Euler Hermes, w Polsce prawie połowa kontrahentów reguluje swoje płatności po terminie. Jednocześnie tylko 10 proc. badanych przez towarzystwo firm zadeklarowało, że opóźnione płatności nigdy nie miały negatywnego wpływu na ich sytuację finansową. Stąd coraz większa popularność zarówno polis na kredyt kupiecki, jak i usług windykacyjnych. - Szacujemy, że 2000-2400 polskich firm korzysta z ubezpieczeń kredytu kupieckiego - twierdzi Krzysztof Chechłacz. Jak dodaje Eckhard Horst, prezes Euler Hermes TU, polisami tego typu coraz częściej interesują się eksporterzy, przede wszystkim sprzedający swoje wyroby do Niemiec.
Zaleganie z płatnościami niekoniecznie musi być dla firm powodem do wstrzymania dostaw. Aż jedna czwarta polskich firm deklaruje, że sprzedawałaby nadal swoje towary, mimo problemów z płatnościami. Tylko 28 proc. przedsiębiorstw sądzi, że posiada strategię kredytową, czyli metody, jak postępować z nieuczciwymi płatnikami. Reszta zastanawia się, jakie kroki podjąć dopiero wtedy, gdy kontrahent nie płaci.