Wzrasta zarówno liczba nowych spółek, poziom indeksów giełdowych, jak i jakość relacji inwestorskich (IR). Nasze firmy dojrzewają do standardów europejskich i starają się przystosować do zmieniającego się (na korzyść) otoczenia. Proces poprawy wizerunku spółek jest trudny, ale konieczny. Przedsiębiorstwa giełdowe muszą zrozumieć, że nie mogą funkcjonować w oderwaniu od swoich akcjonariuszy i pozostałych inwestorów. Spółki muszą wyjść z ukrycia i podejmować dialog z rynkiem.
Najwyższą jakość relacji inwestorskich od dawna prezentują firmy największe. Większość z nich robi, co może, aby zadowolić swoich akcjonariuszy. Troska ta wynika m.in. z faktu, że spółki te są obiektem zainteresowania zarówno ze strony inwestorów zagranicznych, jak i polskich instytucji finansowych. W rezultacie niejako obliguje to je do zachowania doskonałej komunikacji z rynkiem. Również zasoby kapitałowe większych podmiotów pozwalają na znacznie większe nakłady na rzecz poprawy relacji inwestorskich.
Małe spółki nie chcą być w cieniu
Nie brakuje jednak i mniejszych firm, które chcą dotrzymać kroku najlepszym. Nie sposób ominąć tutaj Almy (sprzedaż detaliczna żywności i leków). Spółka sukcesywnie rozwija biznes, informuje inwe- storów o swojej strategii, publikuje prognozy (zawsze je realizuje), nie unika dziennikarzy. Otrzymuje też wyróżnienia za najlepsze zastosowanie MSSF/MSR (Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej/Międzynarodowych Standardów Rachunkowości). Jakość raportów finansowych Almy i ich zawartość merytoryczna budzi uznanie. W efekcie kurs akcji od kilku lat jest w stabilnym trendzie wzrostowym, a akcjonariusze wierzą w obecny zarząd. Im więcej mniejszych firm pójdzie śladami Almy, tym jakość naszego rynku będzie wyższa. Z małych firm niewątpliwie należy pochwalić również TIM. Dystrybutor materiałów elektrotechnicznych jeszcze kilka lat temu był w giełdowym cieniu. Tymczasem ostatnie lata to spora metamorfoza: doskonała komunikacja z rynkiem, jasno określona strategia, prognozy finansowe realizowane nawet z nawiązką. Poza tym firma nie unika mediów. W efekcie kurs akcji od dawna jest bardzo silny, a inwestorzy ufają w poczynania zarządu.
Warto podkreślić, że i Alma, i TIM nie są jedynymi małymi spółkami, które należy wyróżnić za relacje z inwestorami. Takich firm jest zdecydowanie więcej i ich liczba systematycznie wzrasta. Zarządy małych spółek w coraz większym stopniu rozumieją, na czym polega obecność na giełdzie. To wymusza nieuniknione zmiany ku lepszemu. Pozostaje mieć nadzieję, że te pozytywne tendencje utrzymają się również w kolejnych miesiącach i latach.