Reklama

Walka o depozyty warte 2 mld zł

Publikacja: 02.12.2006 07:35

W listopadzie wygasły lokaty antypodatkowe, założone tuż przed wejściem w życie podatku od zysków z depozytów. Ich właściciele, przed 5 laty kuszeni przez banki ucieczką przed 20- proc. podatkiem od zysków, teraz zachęcani są wysokimi odsetkami na lokatach powiązanych z funduszami.

W ucieczce przed 20-proc. podatkiem od zysku, wprowadzonego przez Marka Belkę w grudniu 2001 r., Polacy założyli długoterminowe lokaty o wartości przekraczającej 17 mld zł.

W Millennium, w którym klienci zdeponowali w listopadzie 2001 r. 2,1 mld zł, najbardziej wytrwali utrzymali do chwili wygaśnięcia lokaty 70 mln zł. W BZ WBK ta suma stopniała z 1,85 mld zł do ok. 200 mln zł, a w ING Banku Śląskim zostało niecałe 100 mln zł. Bankowcy szacują, że w listopadzie wygasły antypodatkowe depozyty o łącznej wartości 2 mld zł.

To kwota nie do pogardzenia, tym bardziej że należy do najbardziej cenionych, bo długoterminowych klientów. Banki więc postanowiły ich zatrzymać oferując produkty, które z jednej strony kuszą wysokimi odsetkami na lokacie, a z drugiej zachęcają do inwestowania w modne teraz fundusze.

Ale to właśnie powiązanie lokaty z funduszem daje bankowi szansę, by zaoferować wysokie procenty. Klient bowiem dostanie wysokie odsetki na lokacie pod warunkiem, że za część pieniędzy, zwykle połowę, kupi jednostki funduszy inwestycyjnych. A potem bank bierze od towarzystwa funduszy inwestycyjnych prowizję za sprzedaż funduszy i dokłada ją do odsetek.

Reklama
Reklama

W ten sposób instytucje dające standardowo oprocentowanie w granicach 2-3 proc. nagle są w stanie zaproponować kilkakrotnie więcej. Prowizja z funduszy wystarcza jednak, aby dofinansowywać odsetki przez najwyżej 3-6 miesięcy.

Tak jest w przypadku Nordei, która oferuje na lokacie 15 proc. przez kwartał. Również przez trzy miesiące 11 proc. oferuje Citibank. 10 proc. przez trzy miesiące zapewnia Millennium, 9 proc. BGŻ. - Nordea potrafi dać przez miesiąc nawet 25 proc. Gdy w grę wchodzą lokaty półroczne, procenty już spadają. Na przykład Fortis Bank dla takiej lokaty daje 7 proc. Dla 12-miesięcznej lokaty powiązanej Lukas Bank, Kredyt Bank i ING BSK oferują od 6 do 6,6 proc. Po zakończeniu promocji klienta czeka powrót do standardowego poziomu oprocentowania depozytów.

Zupełnie inaczej ma się sprawa, jeśli chodzi o termin inwestowania w fundusze. Tu bowiem obowiązuje zasada ,,im dłużej, tym lepiej". Tym bardziej że w razie wycofania się z inwestycji w jednostki funduszy przed upływem roku klient bardzo często musi zwrócić dopłatę do odsetek wyasygnowaną przez towarzystwo funduszy inwestycyjnych.

Może to być od 2 do 4 proc. wartości jednostek, chociaż w Citibanku trzeba wyłożyć na umorzenie jednostek nawet od 6,5 do 8 proc. Tymczasem takiej opłaty nie ma w przypadku, gdy klient kupuje jednostki funduszy inwestycyjnych samodzielnie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama