Remak podpisał już umowę o wspólnym starcie z Polimeksem w przetargu na budowę bloków energetycznych w niemieckim Neurath (2,2 tys. MW mocy; dla porównania: największa polska elektrownia - Bełchatów - ma 4,4 tys. MW mocy). Zawarł też z Polimeksem wstępne porozumienia na wspólny start w kolejnych przetargach organizowanych przez koncerny Alstom i Hitachi na budowę kilkunastu nowych bloków (każdy o mocy od 600 MW do 1000 MW). Przyjmuje się, że budowa bloku energetycznego o mocy 1 MW kosztuje 1 mln euro.
Razem łatwiej
Ewentualna wygrana, nawet w kilku przetargach, zapewni Remakowi prace na najbliższych kilka lat. - Są to przede wszystkim roboty w Niemczech, gdzie rusza ogromny program inwestycyjny. Już musimy rezerwować nasze moce produkcyjne, by móc realizować bez przeszkód te inwestycje - twierdzi Marek Brejwo, prezes Remaku.
- To bardzo duże inwestycje i warto połączyć siły, aby w razie wygranej w przetargu im podołać - przekonuje Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu Mostostalu-Siedlce. Dla Polimeksu powrót do energetyki jest bardzo ważny. W przeszłości firma była wiodącym graczem w wykonawstwie energetycznym (ostatnio jej pozycja nieco osłabła).
Zatrzymać pracowników