Po 17 latach transformacji Polacy wciąż nie umieją zarządzać finansami domowymi. - Regularnie miesięczny budżet planuje zaledwie co czwarta rodzina - wynika z badań TNS OBOP. - Jeszcze gorzej jest w skali roku. Plany na 12 miesięcy naprzód przygotowuje co dziesiąte gospodarstwo domowe - wskazuje dr Ewa Lisowska z SGH. Ponad połowa respondentów rzadko lub nigdy nie przewiduje poważniejszych wydatków z wyprzedzeniem. Zdecydowana większość badanych nie jest również w stanie określić struktury i wielkości wydatków z ostatniego miesiąca.
Brak wzorców
- Szczególnie niepokojące jest to, że nie do końca odpowienio zaplanowane jest nawet nabycie mieszkania czy samoch0du - mówi Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Tym bardziej że zakupy zamierzamy finansować pożyczkami - 29 proc. wskazało możliwość skorzystania z rat, a 28 proc. z kredytów bankowych. Na sfinansowanie dużych wydatków oszczędnościami może sobie pozwolić 42 proc. respondentów. Przy czym posiadanie oszczędności deklaruje połowa badanych. - Jestem przekonany, że gdyby wszyscy planowali budżety domowe, pieniądze odkładałoby regularnie 70, a nie 50 proc. rodzin - mówi B. Wyżnikiewicz.
- Widać jednak, że sytuacja się poprawia. Szczególnie wśród osób do 39. roku życia widać już większą chęć do planowania budżetu - dodaje wiceprezes IBnGR. Badania pokazały, że skłonność do przewidywania wydatków w dużym stopniu zależy właśnie od wieku i wykształcenia, ale również od oceny własnej sytuacji materialnej. Im gorzej głowa rodziny ocenia sytuację finansową, tym mniejszą ma ochotę do pracy nad budżetem.
Impuls zamiast rozsądku