Jeden procent najbogatszych mieszkańców globu kontroluje ponad 40 proc. światowego bogactwa, obejmujących m.in. aktywa finansowe czy nieruchomości. Biedniejsza połowa populacji ma zaś kontrolę nad mniej niż 1 proc. całego światowego majątku - wynika z raportu jednego z instytutów Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat powiększającej się przepaści między bogatymi i biednymi.
Z badań wynika, że do znalezienia się wśród 1 proc. najbogatszych potrzebny jest majątek rzędu pół miliona dolarów. Na świecie może się nim pochwalić 37 mln osób. Ponad połowa "półmilionerów" mieszka w USA i Japonii. - Te dwa kraje są wyróżnione, ponieważ mają dużą populację i wysoką średnią zamożność. Choć majątek mieszkańców Szwajcarii i Luksemburga przeciętnie też jest bardzo wysoki, ich populacja jest niska - uzasadnia Anthony Shorrocks z helsińskiego Instytutu na rzecz Rozwoju Badań Ekonomicznych, który przygotował raport.
Jak wyliczyli autorzy, średni majątek dorosłego Japończyka to 181 tys. dolarów, natomiast przeciętnego Amerykanina to 14 4 tys. dolarów. Na przeciwnym biegunie są takie kraje, jak Indonezja czy Indie, gdzie przeciętny mieszkaniec dysponuje aktywami wartości około tysiąca dolarów. W Demokratycznej Republice Konga i Etiopii zamożność "na głowę" nie przekracza 200 dolarów.
Reuters