Reklama

Internetowy wyścig: Yahoo! goni Google

Portal internetowy Yahoo! ogłosił plan gruntownej reorganizacji władz spółki, chcąc powstrzymać spadające wskaźniki wzrostu sprzedaży. Liczy na nawiązanie równej walki z Google

Publikacja: 07.12.2006 07:53

Według Yahoo!, zmiany przyspieszą proces podejmowania decyzji w spółce, krytykowanej za brak nowych inicjatyw. Brak nowych pomysłów to jedna z głównych przyczyn utraty rynkowej pozycji na rzecz Google.

Ze spółki odejdzie między innymi dyrektor operacyjny Dan Rosenweig. Dużo większą rolę w Yahoo! odgrywać będzie dyrektor ds. finansów Susan Decker. Jest ona wymieniana jako główny faworyt do objęcia schedy po dyrektorze generalnym Yahoo!, 64-letnim Terrym Semelu. Firma może zwolnić także 15-20 proc. pracowników.

Kosztowne inwestycje

Analitycy z Wall Street zgodnie podkreślają, że Yahoo! musi zdobyć się na zdecydowane działania, jeśli chce gonić swojego największego konkurenta - Google. Wiąże się to z poważnymi inwestycjami i znajduje odzwierciedlenie w sytuacji finansowej spółki. W III kwartale zysk netto Yahoo! obniżył się w porównaniu z zeszłym rokiem o 37 proc. Przychody zwiększyły się jednocześnie o 19 proc., do 1,58 mld USD.

W październiku (ostatnie dostępne dane NetRatings) w USA na rynku wyszukań w internecie Yahoo! odnotowało 23-procentowy wzrost rok do roku, do 1,46 mld operacji, i miało 23,9 proc. udziałów. Królował jednak Google (3,03 mld operacji, 49,6 proc. rynku), który odnotował identyczny wskaźnik wzrostu (23 proc.). Trzeci gracz na rynku wyszukiwarek, należący do Microsoftu serwis MSN, zanotował spadek liczby przeszukań o 8 proc. 538 milionów operacji dało zaledwie 8,85 proc. udziałów w rynku.

Reklama
Reklama

Choć Yahoo! przestało tracić dystans na rynku wyszukiwarek, nie poprawiło to sytuacji wobec największego konkurenta. Google ucieka, próbując poszerzyć swoją ofertę, a przede wszystkim zdywersyfikować źródła przychodów, które jeszcze do niedawna ograniczały się tylko to reklam tekstowych generowanych przez wyszukiwarkę. W ubiegłym miesiącu Google zamknął ostatecznie proces przejęcia YouTube, portalu umożliwiającego oglądanie plików wideo, co powinno znacznie rozszerzyć możliwości generowania reklam.

Pod skrzydła Google przeszła także firma JobSpot, zajmująca się tworzeniem stron internetowych. Razem z telekomem Sprint Google uruchomił również serwis pozwalający na obsługę poczty elektronicznej Gmail za pośrednictwem telefonów komórkowych.

Bitwa o pieniądze

Ostatnim frontem wojny o dominację w internecie stały się systemy płatności online. Aby zdobyć rynek kosztem lidera PayPal (123 mln zarejestrowanych klientów), Google zaproponował sprzedawcom darmowy dostęp do swojego serwisu Google Checkout, a od listopada zaczął oferować także 10-30 dolarowe rabaty dla klientów. PayPal został zmuszony do zaoferowania podobnych zniżek.

Uderzenie Google jest groźne dla portalu aukcyjnego eBay, ponieważ 25 procent zysków tej firmy to właśnie pieniądze z PayPal. Analitycy przewiduje wkrótce serię fuzji spółek zagrożonych dominacją Google.

(Nowy Jork)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama