Realizacja zysków z ostatniej zwyżki euro wobec dolara przełożyła się na osłabienie nastawienia do złotego. Jednak tak samo jak spadek wspólnej waluty jest niewielki, tak i straty złotego należą do symbolicznych. Ostatnie dni potwierdziły silną korelację notowań naszej waluty z kursem EUR/USD. W ostatnich 4 tygodniach sięgała 0,87. Jeszcze w połowie października sytuacja była odwrotna. Czterotygodniowa korelacja była równie silna, ale miała przeciwny znak - złoty wzrastał wraz z dolarem. To pokazuje, że sytuacja na rynku dolara ma bardziej psychologiczne znaczenie. Jego wyprzedaż z minionych tygodni przyczyniła się bardziej do przyspieszenia ruchu w górę złotego niż ten ruch wywołała. To powoduje, że przywiązywanie zbyt dużej wagi do zmian kursu EUR/USD przy prognozowaniu notowań naszej waluty może okazać się błędnym posunięciem. Na razie trafne okazują prognozy oparte na kilkumiesięcznych formacjach głowy z ramionami, jakie w połowie października powstały na wykresach CHF/PLN i EUR/PLN. Zapowiadają dotarcie pierwszej pary do 2,26 zł, a drugiej do 3,63 zł.