Od 11 do 18 grudnia będzie prowadzona budowa księgi popytu (book-building) wśród inwestorów instytucjonalnych. 18 grudnia spółka ogłosi cenę emisyjną. Zapisy na akcje będą przyjmowane od 19 do 21 grudnia. Oferta podzielona jest na dwie transze. Dla instytucji przeznaczono prawie 844 tys. akcji. Transza dla drobnych graczy obejmuje 662,5 tys. papierów. Zarząd zwraca uwagę na dodatkowe cechy oferty. Jedną z nich jest wypłata dywidendy z zysku za 2006 r. Kolejną jest lock-up (zobowiązanie do niesprzedawania akcji) obecnych udziałowców, który potrwa rok od daty zatwierdzenia prospektu. Spółka wprowadziła też program lojalnościowy dla swoich akcjonariuszy - mogą liczyć na zniżki na produkty Era Tak Tak.
Podwójna konkurencja
Eurotel sprzedaje wyłącznie usługi Ery. Nie wyklucza jednak, że w przyszłości może być zainteresowany współpracą z innymi operatorami. - Raczej nie myślimy o współpracy z operatorami już obecnymi na rynku, czyli Orange i Plusem. Jednak, jeśli na rynek wejdą operatorzy wirtualni (MVNO) oraz z sieci 3G, możemy nawiązać z nimi współpracę - mówi Tomasz Basiński, członek zarządu spółki. Jego zdaniem, Eurotel działa na perspektywicznym rynku, ponieważ w Polsce jego nasycenie jest wciąż znacznie niższe niż średnio w Unii Europejskiej. Firma ściga się na rynku zarówno z tzw. konkurencją zewnętrzną, czyli autoryzowanymi sieciami sprzedaży innych operatorów, jak i autoryzowanymi przedstawicielami Ery, których na rynku jest obecnie czternastu. -Wśród dilerów Ery nie ma miejsca na konkurencję cenową, ponieważ wszyscy sprzedajemy ofertę tego samego operatora. Możemy jednak konkurować dzięki lokalizacji punktów handlowych, jakości obsługi i asortymentowi telefonów - mówi T. Basiński.
Zarząd Eurotela zapewnia, że firma ma lepsze niż konkurencja wskaźniki efektywności ekonomicznej. Rentowność netto firmy w 2006 r. ukształtuje się na poziomie 4,5 proc. i będzie wyższa o 20 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Prognoza Przejęcie poprawi wyniki
Tegoroczne przychody Eurotela prognozowane są na 47,54 mln zł. Prezes firmy Krzysztof Płachta zapewnia jednak, że jeśli jeszcze w tym roku spółka sfinalizuje przejęcie innej sieci, zwiększy to przychody tego roku o 4,8 mln zł. W I półroczu br. sprzedaż spółki wyniosła 16,7 mln zł, a zysk netto - 900 tys. zł.