Reklama

KGHM Polska Miedź rozważa inwestycje w energetykę jądrową

Publikacja: 09.12.2006 07:18

KGHM zarabia coraz więcej pieniędzy, ponieważ utrzymuje się dobra koniunktura na rynku miedzi. Te leżą jednak na koncie. Nie szkoda marnować gotówki?

Oczywiście, że spółka nie może sobie pozwolić na to, by trzymać na lokacie kilka miliardów złotych. Nie ma obaw - już wkrótce te pieniądze zaczną pracować.

Czy są już jakieś pomysły na ich zagospodarowanie?

Tak. Przede wszystkim czekają nas ogromne inwestycje w KGHM. Teraz spółka ma pieniądze, a więc i okazję, by unowocześnić i odbudować własną infrastrukturę, począwszy od kopalni, a skończywszy na hutach. Jeżeli zmieni się koniunktura na rynku miedzi, a kurs surowca spadnie - będziemy na to przygotowani. Inwestycje będą za nami, dzięki czemu będziemy mieć automatycznie niższe koszty wydobycia miedzi. Na pewno trzeba unowocześniać huty, szczególnie Hutę Miedzi Głogów I. Również kopalnie i zakład wzbogacania rud wymagają nakładów modernizacyjnych i inwestycyjnych. Przy tak wysokich cenach miedzi jak obecnie, zmieniana jest również polityka eksploatacji złóż. Firma powinna zostawiać sobie bogatsze w miedź złoża na gorsze czasy.

Na co jeszcze spółka chce wydać pieniądze zarobione w tym roku. Przypomnijmy, że zysk netto ma wynieść co najmniej 3,38 mld zł.

Reklama
Reklama

Wiem, że zarząd poszukuje atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych. Jeżeli takie się znajdą, to koncern jest gotów zainwestować nawet kilkaset milionów złotych. Musi to być jednak inwestycja z dużymi perspektywami, a jednocześnie o dość dużej początkowej wartości. Coś na podobieństwo Polkomtela (KGHM ma 19,6 proc. akcji operatora telefonii Plus GSM - red.).

Jakie konkretnie sektory ma Pan na myśli? Czy również, jak w przypadku Polkomtela, nowoczesne technologie?

Tak, każdy projekt, który może przynieść wysoką stopę zwrotu, będzie rozważany. Również i te z sektora najwyższych technologii. Przyjęta niedawno strategia KGHM zakłada m.in. inwestycje w sektorze energetycznym. Hossa na rynku surowców energetycznych daje firmie szanse na udane wejście w ten sektor, szczególnie w projekty wymagające dużych kapitałów. KGHM jest gotów rozważać np. inwestycję w elektrownię atomową, jak też inne inwestycje związane z alternatywnymi źródłami energii.

Czy koncern byłby skłonny zainwestować np. w elektrownię atomową Ignalin II, gdyby Polska przyłączyła się do projektu Litwy, Estonii i Łotwy?

Sądzę, że tak. Ale pamiętajmy, że to jest rozmowa o dużym stopniu ogólności. Budowa elektrowni atomowej trwa 8 lat. Zanim do niej dojdzie, trzeba wielu uzgodnień. Poczekajmy na stanowisko spółki.

Ile pieniędzy w takim wypadku byłby zdolny wydać KGHM?

Reklama
Reklama

Koszt elektrowni atomowej to 3 mld euro. KGHM sam nie udźwignie takiej inwestycji. Sądzę, że moglibyśmy być akcjonariuszem mniejszościowym w takim przedsięwzięciu. O konkretnych kosztach nie chcę mówić. Jest na to za wcześnie.

Czy w przypadku tego typu projektów szukalibyście innych polskich partnerów, jak w Polkomtelu?

Oczywiście.

Czy macie już na oku inne inwestycje?

Na razie szukamy. Mówienie o tym, co chcemy kupić, jest przedwczesne. Zaszkodziłoby to negocjacjom.

Co zrobi Skarb Państwa, jeżeli okaże się, że pieniądze nie zostały zainwestowane i nie pracują.

Reklama
Reklama

Wówczas, jak sądzę, będziemy za wypłaceniem jak najwyższej dywidendy z zysku. Jeżeli pieniądze nie są reinwestowane, to należy wypłacić je akcjonariuszom.

Ale w nowej strategii jest zapisane, że na dywidendę, spółka będzie przeznaczać tylko 30 proc. zysku.

Jeżeli będzie zastój w inwestycjach, dywidenda będzie zapewne znacznie wyższa niż ustalone 30 proc. zysku. Zysk netto jest własnością akcjonariuszy. Jeśli oczekiwane stopy zwrotu z inwestycji spółki będą niższe niż koszt kapitału na rynku, wypłata akcjonariuszom więcej niż 30 proc. zysku stanie się oczywista. W zeszłym roku decyzja o zwiększeniu dywidendy wpłynęła pozytywnie na kurs, co świadczy o tym, że akcjonariusze wolą mieć gotówkę u siebie niż pozostawiać ją spółce. Zadaniem rady i zarzKiedy pozbędziecie się udziałów w Polkomtelu? Kiedy Dialog wejdzie na giełdę? Czy przy okazji debiutu oddacie kontrolę nad spółką?

Docelowo, w dłuższym okresie, tak.

Wspomniał Pan, że spółka chce zmniejszać koszty, czy oznacza to redukcję zatrudnienia?

Reklama
Reklama

Nie. Przy obecnej koniunkturze na rynku miedzi nie możemy i nie chcemy pozbywać się pracowników. Jeśli chodzi o zmniejszanie kosztów, wolałbym używać terminu "optymalizacja kosztów". Rynkowa cena miedzi warunkuje poziom kosztów, na które może sobie pozwolić firma. Przy wyższej cenie opłacalna staje się eksploatacja złóż, które przy niskiej cenie w ogóle nie są brane pod uwagę jako źródło rudy. Z drugiej strony, KGHM jest spółką bardzo dbającą o swoich pracowników - średnia pensja jest na poziomie bliskim europejskiego. Biorąc pod uwagę, że firma ma koszty liczone w złotych, a przychody w dolarach, poziom pensji z punktu widzenia rentowności jest bardzo wysoki i wciąż rośnie.

Główny strumień inwestycji to wydatki na nową kopalnię Głogów Głęboki?

Decyzja o eksploatacji złoża Głogów Głęboki została znacznie przyspieszona przez KGHM ze względu na koniunkturę. Przewidziana w naszej nowej strategii średnia cena 2700 USD za tonę miedzi jest bardzo ostrożna, nie znaczy to jednak, że takie są rzeczywiste oczekiwania co do cen miedzi. Chodzi o przygotowanie firmy na taką ewentualność. Zmieniona polityka zabezpieczania się przed ryzykiem spadku cen miedzi zaowocuje wysokimi zyskami spółki przy wysokich cenach miedzi.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama