Reklama

Polska weszła do konsorcjum, które zbuduje siłownię jądrową

Publikacja: 09.12.2006 07:54

Potwierdziły się piątkowe informacje "Parkietu" - Polska przystępuje do konsorcjum, które zbuduje elektrownię atomową w Ignalinie. Decyzja zapadła podczas spotkania szefów rządów państw Rady Bałtyckiej. Już w najbliższy piątek Polska weźmie udział w spotkaniu grupy roboczej w tej sprawie, razem z Litwą, Łotwą i Estonią.

- Rozpoczyna się bardzo ważny etap współpracy między krajami bałtyckimi a Polską - powiedział wczoraj premier Litwy Gediminas Kirkilas. - Nasza współpraca polityczno-gospodarcza zaczyna przyjmować zupełnie nowy wymiar - dodał.

Litwie zależy na jak najszybszym rozpoczęciu budowy elektrowni atomowej. Zbliża się termin zamknięcia istniejącego już bloku. Nalega na to Unia Europejska. Litwini mają w rezerwie moce wytwórcze, które pozwoliłyby na zaspokojenie bieżącego zapotrzebowania na prąd, ale przestarzała i niestabilna technologia sprawia, że energia jest 2-3 razy droższa niż wyprodukowana w elektrowni jądrowej. Jeśli zatem zabraknie atomu, Litwa jest skazana na dostawy z Rosji.

Powstanie nowego bloku wytwórczego może przyspieszyć fakt, że istniejąca w Ignalinie infrastruktura jest praktycznie gotowa do rozpoczęcia prac.

Elektrownia ma mieć moc 1600 MW. Możliwe że powstanie drugi blok o tej samej mocy. Ile będzie to kosztować? - Koszty są szacowane na 3-4 mld euro - powiedział Gediminas Kirkilas.

Reklama
Reklama

Polskie warunki są jasne. - Państwa są cztery, więc chcemy mieć jedną czwartą udziałów - powiedział premier Jarosław Kaczyński. - To przedsięwzięcie nie jest konkurencyjne w stosunku do budowy elektrowni atomowej w Polsce. Nawet zbliża nas do tego projektu - dodał. Premierzy nie chcieli jednak ujawnić, jakich argumentów użyliśmy, aby przekonać Łotwę i Estonię, które zgłosiły sprzeciw wobec naszego udziału. - W drodze negocjacji - powiedział Kirkilas. Nie krył jednak, że nie były one łatwe.

Prawo do wykorzystania 400-800 megawatów Ignalina jest głównym uzasadnieniem dla budowy mostu elektroenergetycznego Polska-Litwa, co do którego podpisaliśmy wczoraj umowę. Połączy on Ełk i litewski Alytus.

- Aby jednak móc na większą skalę przesyłać energię z Ignalina, musimy rozbudować swoją sieć energetyczną w północno-wschodniej Polsce - powiedział Jacek Socha, prezes Polskich Sieci Energetycznych. - Dlatego łączny koszt budowy połączenia to z naszej strony 1,6 mld zł - dodał.

PSE będą koordynować zarówno budowę mostu, jak i elektrowni atomowej. Przedstawiciele naszego rządu chcą, aby były to przedsięwzięcia czysto komercyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama