Tydzień wcześniej surowce były najdroższe od trzech miesięcy. Już nie są. Miniony tydzień przyniósł ponad 3-proc. spadek indeksu CRB Futures, obejmującego kontrakty na 19 najważniejszych surowców z giełd w USA.
Staniały m.in. kruszce (złoto i srebro) i zboża (kukurydza, śruta sojowa i pszenica), ale największa przecena stała się udziałem surowców energetycznych. Ceny gazu z dostawą za miesiąc spadły w notowaniach w Nowym Jorku aż o 13 proc. Benzyna i olej opałowy potaniały o około 5 proc., a ropa naftowa, która wcześniej osiągnęła już poziom ponad 63 USD za baryłkę, najwyższy od połowy września - staniała o ponad 2 proc. Jedną z przyczyn tak gwałtownych spadków na rynku energetycznym jest podwyżka prognoz temperatur w Stanach Zjednoczonych, przez co spadło tam zużycie surowców służących do ogrzewania.
Ponadto rynek ropy naftowej żyje zbliżającym się szczytem OPEC, do którego dojdzie w najbliższy czwartek w stolicy Nigerii Abudży. Wprawdzie oczekiwana jest decyzja o dalszej redukcji wydobycia surowca przez państwa skupione w kartelu, jednak wielu inwestorów nie wierzy, że uzgodnienia przełożą się na faktyczne cięcia. Z szacunków analityków wynika, że choć OPEC postanowił w październiku ograniczyć produkcję o 1,2 mln baryłek z początkiem listopada, to w praktyce redukcje wyniosły tylko około 550 tys. baryłek.
Także wczoraj największe spadki notowano wśród surowców energetycznych. Ropa staniała o blisko 1 proc., do 61,5 USD za baryłkę. Indeks CRB Futures miał wartość 310,65 pkt, o prawie 2 pkt niższą niż w piątek.