Czy firmy foreksowe obawiają się większej konkurencji ze strony giełdy, po tym jak uruchomi ona program partnerski? - Szczegóły tej inicjatywy nie są nam jeszcze znane. Cenimy fakt że GPW chce reanimować ten segment rynku derywatów, ale niespecjalnie się tego obawiamy. Proszę pamiętać, że kontrakty walutowe na GPW są notowane od 1998 roku i do tej pory nie zrobiły kariery. Nie udało im się to nawet w okresie, kiedy obrót instrumentami na waluty na rynku pozagiełdowym nie był pod nadzorem Komisji Papierów Wartościowych i Giełd - mówi Robert Kosowski, szef marketingu X-Trade Brokers Dom Maklerski. Jego zdaniem, handel walutami zawsze był domeną rynku pozagiełdowego i tak pozostanie. - Oferowane na giełdzie pary walutowe - EUR/PLN i USD/PLN - nie należą do najbardziej poszukiwanych przez inwestorów. Także obrót w godzinach 9.00 - 16.30 nie jest tym, do czego przyzwyczajeni są inwestorzy z foreksu, gdzie handel odbywa się 24 godziny na dobę. Forex jest też bardzo płynnym rynkiem - wylicza Robert Kosowski.
Przykładem inne giełdy
O tym, że giełda ma szansę rozwinąć segment derywatów walutowych, świadczą światowe statystyki. W I połowie 2006 r. wolumen obrotów kontraktami na waluty na giełdach terminowych wyniósł 115,6 mln sztuk. Wprawdzie stanowił małą część wolumenu obrotów wszystkimi giełdowymi kontraktami terminowymi i opcjami, ale w porównaniu z analogicznym okresem 2005 r. wzrósł aż o 55 proc. Dla porównania, dynamika wzrostu wolumenu innych typów instrumentów pochodnych (na indeksy, akcje czy indeksy stóp procentowych) wyniosła około 25 proc. Przewagą rynków regulowanych (w tym warszawskiej giełdy) nad foreksem jest większa przejrzystość i bezpieczeństwo zawieranych transakcji. Wszystkie te transakcje przechodzą bowiem przez specjalne izby rozliczeniowe (w Polsce przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych), które eliminują ryzyko, że druga strona transakcji nie wywiąże się ze zobowiązań.Różnice między kontraktami
Najważniejszą różnicą pomiędzy kontraktami terminowymi na kurs EUR/PLN i USD/PLN a pozostałymi futures notowanymi na GPW jest jednostka notowania. W przypadku kontraktów na WIG20 jest to punkt indeksowy, a kurs kontraktu jest praktycznie taki sam, jak instrumentu bazowego. Podobnie jest w przypadku kontraktów na akcje. Tu kurs jest wyrażany w złotych za jedną akcję. Oznacza to na przykład, że w przypadku gdy cena akcji Telekomunikacji wynosi 24 zł, kurs kontraktu na akcje tej spółki powinien wynosić niewiele więcej. Gdy spółka wypłaca dywidendę, kurs kontraktu ma prawo spaść poniżej ceny akcji, ale także w tym przypad-ku różnice nie powinny być duże.
Kurs futures na waluty jest natomiast znacznie wyższy od rynkowego kursu wymiany. Kiedy np. USD/PLN znajduje się na poziomie 2,9 zł, to transakcje kontraktami na GPW będą zawierane po około 290 zł. Wynika to z faktu, że jednostka notowania została określona w standardzie tych instrumentów w złotych za 100 USD. Analogicznie jest w przypadku euro. Obie klasy kontraktów opiewają na 10 tys. euro lub dolarów. Oznacza to, że wartości tych instrumentów wynoszą obecnie około 38 tys. zł i 29 tys. zł. Pod tym względem są to jedne z największych kontraktów na GPW. Dzięki niskim poziomom depozytów zabezpieczających "płacimy" za nie natomiast mniej niż za pozostałe kontrakty. Aktualnie wstępny depozyt zabezpieczający wynosi dla pochodnych na kurs euro 2,8 proc. i 3,9 proc. na kurs dolara.
Kontrakty walutowe notowane na GPW mają inne terminy wygasania niż instrumenty indeksowe. W przypadku tych ostatnich w obrocie znajdują się cały czas trzy serie. Serie te wygasają kolejno w trzeci piątek marca, czerwca, września i grudnia (marcowy cykl kwartalny). Kontrakty walutowe natomiast wprowadzane są do obrotu tak, aby notowanych było pięć serii. Miesiące wykonania przypadają na trzy najbliższe miesiące kalendarzowe plus dwa kolejne z marcowego cyklu kwartalnego. Dzień wygaśnięcia to czwarty piątek miesiąca i - co jest w tym wypadku ważne - ostatni dzień obrotu przypada na sesję poprzedzającą dzień wygaśnięcia.