Ministerstwo skarbu naruszyło dobre imię holenderskiego Eureko, mniejszościowego akcjonariusza PZU. Taki werdykt wydał wczoraj warszawski Sąd Okręgowy.
Chodzi o komunikat, który pojawił się na stronie internetowej ministerstwa. 12 lipca odbywało się walne zgromadzenie PZU. Kwestią sporną był wówczas podział dywidendy. Skarb Państwa ostatecznie zgodził się z propozycją zarządu ubezpieczyciela, by akcjonariusze otrzymali 50 proc. zysku za 2005 r., czyli ok. 1,35 mld zł.
Tego samego dnia resort wydał komunikat. Stwierdzał w nim m. in., że Eureko będzie używało pieniędzy z dywidendy na atakowanie polskiego rządu. Ataki, jak oświadczyło ministerstwo, odbywać miałyby się poprzez "nękanie procesami, prowadzenie lobbingu i czarnego PR". Eureko wkrótce potem złożyło do sądu pozew o naruszenie dobrego imienia firmy. Sąd w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że resort nie udowodnił prawdziwości zarzutów, przedstawionych w komunikacie. - Wyrok sądu jest nieprawomocny. Ministerstwo skarbu korzysta z danej prawem wolności słowa i dozwolonej krytyki. Będziemy składać apelację od tego wyroku - poinformowało ministerstwo.
To kolejny proces, który polska strona przegrywa z Eureko. W sierpniu zeszłego roku międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy orzekł, że Polska, nie dotrzymując zapisów umowy prywatyzacyjnej PZU, naruszyła umowę z Holandią o wzajemnej ochronie inwestycji. Polska odwołała się od wyroku i tę sprawę również przegrała. Wkrótce rozpocznie się druga część arbitrażu. Sędziowie orzekną, jakie odszkodowanie Polska zapłaci za niedotrzymanie warunków umowy prywatyzacyjnej.