"Dane o listopadowej inflacji są zgodne z przewidywaniami, a różnica jednej dziesiątej punktu procentowego [wobec prognozy resortu finansów i rynku - przyp. ISB] mieści się w granicach błędu" - powiedział Balcerowicz dziennikarzom w piątek.
Dodał, że istotne jest obserwowanie czynników i sił, które kształtują inflację w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej.
"Dane z poprzednich miesięcy pokazują, że siły [proinflacyjne - przyp. ISB] wzmacniają się. To pokazała październikowa projekcja" - powiedział szef banku centralnego.
Balcerowicz mówił ostatnio wielokrotnie, że stopy procentowe powinny zostać jak najszybciej podniesione, aby przeciwdziałać możliwemu przyspieszeniu inflacji.
Październikowa projekcja inflacyjna banku centralnego, czyli scenariusz zakładający brak zmian w polityce pieniężnej, przewiduje, że inflacja konsumencka znajdzie się w pobliżu celu inflacyjnego wynoszącego 2,5% r/r w I połowie 2007 roku, a na początku 2008 roku osiągnie 3,0%.