Piątkowa sesja na rynku walutowym stała pod znakiem danych ekonomicznych. Najistotniejsze okazały się wiadomości o inflacji za oceanem. CPI w październiku na poziomie 2 proc. była pozytywnym zaskoczeniem dla inwestorów, wzmacniającym światowe rynki akcji oraz obligacji. Teoretycznie dane powinny również osłabić walutę amerykańską. I rzeczywiście, inwestorzy wyprzedawali dolara tuż po publikacji CPI. Jednak osłabienie waluty amerykańskiej trwało może pół godziny. Już na koniec sesji europejskiej kurs EUR/USD osiągnął nowe minimum dnia na 1,3080. Patrząc na kurs EUR/USD nasuwają mi się dwie uwagi. Po pierwsze, inwestorzy stali się bardziej ostrożni przed końcem roku. Dominuje krótkoterminowa strategia z bardzo płytkim stop-lossem. To właśnie spekulanci odpowiedzialni są za tą zwiększoną zmienność rynku. Po drugie, widać większy popyt na walutę amerykańską, która stała się odporna na negatywne wiadomości. Nie oznacza to jeszcze zmiany trendu, jednak jest prawdopodobne, że obecny korekcyjny spadek EUR/USD będzie trwał w następnych dniach. Kolejne istotne wsparcie znajduje się na poziomie 1,3025.