Minister skarbu powołał Jaromira Netzla na stanowisko szefa PZU 8 czerwca. Przez ponad pół roku nadzór nie podjął decyzji w sprawie akceptacji prezesa największej grupy ubezpieczeniowej w Polsce. Według przepisów, dwóch członków zarządu towarzystwa, w tym prezes, musi uzyskać zgodę nadzoru na pełnienie swojej funkcji.
Brakowało dokumentacji
Trzeba pamiętać, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zmieniła się struktura nadzoru. 30 sierpnia odbyło się ostatnie posiedzenie Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. 19 września pracę rozpoczęła KNF.
KNUiFE miała zająć się sprawą Netzla na swoim ostatnim posiedzeniu. Jednak w ostatniej chwili decyzję zmieniono i punkt dotyczący prezesa PZU wykreślono z porządku obrad. KNF początkowo planowała zająć się szefem PZU 5 grudnia. Sprawa się jednak przeciągnęła. Komisja nie dostała na czas materiałów z Prokuratury Krajowej oraz informacji od rady nadzorczej PZU. Jeśli chodzi o materiały z prokuratury, to zostały już uzupełnione. Natomiast informacje od rady nie wpłyną do KNF. Jak informowaliśmy w zeszłym tygodniu, prośba KNF o informacje na temat J. Netzla nie dotarła do rady. Odnalazła się dopiero niedawno, półtora miesiąca od wysłania prośby przez komisję.
Niezbędne doświadczenie