"Dziś mieliśmy silne spadki i wydaje się, że rodzi się nawet kilka tygodni słabszych sesji" - powiedział Tomasz Leśniewski, makler Domu Maklerskiego BZ WBK. Według niego, już piątkowa sesja z bardzo dużą zmiennością była "przygrywką" do słabszej koniunktury.

Leśniewski zaznaczył, że w środę może dojść, co prawda do odbicia w górę, zwłaszcza na większych spółkach, jednak do końca roku spodziewa się raczej "falowania".

Makler uważa, że w najbliższym czasie czeka nas nawet kilka tygodni "ruchu w dół", ale nie będzie to w takiej skali jak w maju, kiedy indeks spadł kilkanaście procent.

We wtorek na zamknięciu sesji indeks WIG20 spadł do poziomu 3.322,19 pkt, czyli o 3,14% wobec poprzedniego zamknięcia. WIG wyniósł 50.778,15 pkt, po spadku o 2,80%. Obroty na rynku akcji wyniosły 1,7 mld zł. (ISB)

maza/amo