Łódzki właściciel restauracji Sphinx i Chłopskie Jadło, który już od kwietnia zarządza placówkami tej ostatniej sieci, dogadał się z jej sprzedawcą (Grupą Kościuszko) co do ostatecznej ceny. Tym samym transakcja została sfinalizowana, a spór ze sprzedawcą Chłopskiego Jadła się zakończył.
Cena za restauracje składała się z dwóch elementów: stałej i zależnej (jej wysokość była uzależniona od wyników finansowych jednej z restauracji Chłopskiego Jadła). - W związku z osiągnięciem przez restaurację wymaganego poziomu zysku zapłacimy maksymalną cenę wskazaną w umowie. Nie ma już ryzyka, aby sprzedający wystąpił z roszczeniami wobec Sfinksa. Szczegółów transakcji nie możemy ujawnić, ale ważne jest, że obydwie strony są zadowolone z umowy - mówi Grzegorz Dąbrowski, prezes Sfinksa.
W kwietniu giełdowa firma poinformowała, że kupno Chłopskiego Jadła będzie ją kosztowało 20 mln zł (część stała) plus maksymalnie 7 mln zł (część zmienna).
Łódzka spółka ma 86 Sphinxów (jeszcze dwa zostaną otworzone w ciągu najbliższych dni) oraz 7 restauracji Chłopskie Jadło. Trwają negocjacje w sprawie przejęcia sieci restauracji w Niemczech.