Zarząd Unimilu przedstawił stanowisko wobec wezwania ogłoszonego przez Ansell Helthcare. Australijska firma chce przejąć 100 proc. walorów po 5,9 zł. Wezwanie dojdzie do skutku, jeżeli uda się skupić co najmniej 75 proc. papierów.
Zdaniem zarządu Unimilu, cena oferowana przez Ansell "odpowiada aktualnej wartości spółki". Grzegorz Winogradski, prezes firmy, nie chce jednak, by powstało wrażenie, że akceptując cenę wezwania, popiera wejście Ansella. Tak jak to zostało odebrane przy pierwszym wezwaniu. Zaznacza, że wyceny, którymi dysponuje, nie uwzględniają perspektyw rozwoju firmy. Dzięki przejęciom w Europie i wejściu na rynek chiński producent prezerwatyw miałby stać się liczącym światowym graczem w ciągu 2 lat.
G. Winogradski spodziewa się, że w roku obrotowym 2008/2009 (kończy się w czerwcu) spółka mogłaby zwiększyć sprzedaż do 169 mln zł, czyli o 160 proc. w stosunku do roku 2005/2006. Zysk operacyjny plus amortyzacja wzrósłby o 240 proc., do około 44 mln zł. Prezes zaznacza, że strategię opracowano przy współpracy z radą nadzorczą. Jej szczegóły zostaną przedstawione na życzenie akcjonariuszy. Ale nie na dzisiejszym WZA. Można spodziewać się przerwy w obradach.