Reklama

Kolejny rok bez istotnych ułatwień

Handlujący nieruchomościami, samozatrudnieni i obcokrajowcy - to oni najbardziej odczują zmiany w przepisach podatkowych

Publikacja: 29.12.2006 08:00

Ostatnie tygodnie roku doradcy podatkowi spędzili, odpowiadając na gorączkowe pytania klientów - co zmienia się w przepisach o PIT i CIT począwszy od stycznia i w jakim stopniu zagraża to firmom.

Sejm nie dał biznesowi czasu do nauki. Przepisy uchwalono dopiero 16 listopada.

Fiskus wchodzi w budynki

W PIT wejdą przepisy o 19-proc. podatku od zysku ze sprzedaży nieruchomości. Na szczęście dla większości zbywców, nie będą one stosowane wobec osób zameldowanych przez co najmniej rok przed transakcją.

Większy problem mają deweloperzy na komercyjnym rynku nieruchomości . W 2007 r. pożegnamy tzw. step up, czyli mechanizm pozwalający na zwiększenie wartości majątku przy aporcie bez negatywnych konsekwencji podatkowych. - Dotychczasowe przepisy dawały możliwość urealnienia wartości środków trwałych otrzymanych w ramach takiego aportu. W ten sposób dzięki transakcji zwiększeniu ulegały koszty uzyskania przychodów - wyższe były odpisy amortyzacyjne, dokonywane przez podmiot otrzymujący wkład. Teraz zacznie obowiązywać zasada kontynuacji wyceny wynikającej z ksiąg podmiotu wnoszącego wkład - tłumaczy Hanna Filipczyk, doradca podatkowy w firmie Accreo Taxand. Na rynku, na którym dynamika cen jest bardzo wysoka, step up był powszechnie stosowany. Deweloperzy tworzą zwykle spółki celowe dla budowy i zarządzania budynkami.

Reklama
Reklama

Co gorsza, nabywca budynków niemieszkalnych przy ich amortyzacji będzie musiał uwzględnić okres amortyzacji zbywcy. Do tej pory rozpoczynał kolejny, 40-letni termin. Komplikuje to sytuację m.in. firm leasingowych.

Problemy z definicjami

Przyszły rok stanowi zagadkę dla osób pracujących na bazie umowy-zlecenia. Zacznie bowiem obowiązywać nowa definicja samozatrudnienia, przez wielu doradców uznawana za nieprecyzyjną. Osoba, która nie będzie spełniała jej warunków, uznana zostanie przez fiskusa za pracownika danej firmy, z negatywnymi konsekwencjami polegającymi na wyższych podatkach i składkach ZUS.

W 2007 r. zmienia się także definicja rezydencji podatkowej. Odtąd każdy obcokrajowiec przebywający w Polsce ponad 183 dni będzie płacił podatki tutejszemu fiskusowi, chyba że pofatyguje się do urzędu skarbowego w kraju pochodzenia i uzyska specjalny certyfikat.

Nie wiadomo, jak będą stosowane scentralizowane wiążące interpretacje podatkowe (zaczną działać od lipca). Wciąż niewielkie zastosowanie będą mieć e-deklaracje, umożliwiające kontakt z fiskusem przez internet. Stopniowo wdrażać je będą mogły tylko największe firmy, które kupiły dodatkowo urządzenia do podpisu elektronicznego. BŚ podaje tymczasem, że e-deklaracje wdrożyło ostatnio aż 45 państw.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama