Pięciu członków władz koncernu energetycznego CEZ, w tym prezes Martin Roman, zrealizuje w najbliższym czasie część opcji na akcje. - Chodzi najwyżej o 25-proc. pakiety papierów przysługujących w ramach programu motywacyjnego - wyjaśnił Ladislav Kríž, rzecznik prasowy CEZ-u.

Program opcyjny w czeskim koncernie pozwala najważniejszym menedżerom kupować akcje spółki po cenie, jaka obowiązywała zanim znaleźli się w zarządzie. Najwięcej walorów przysługuje Martinowi Romanowi - 750 tys. Akcje CEZ-u może kupować po 139 koron, podczas gdy wczoraj na zamknięciu praskiej giełdy płaciło się za nie 967,8 koron (spadek o 2,34 proc.). Prezes koncernu w najbliższym czasie zrealizuje opcje za zakup 75 tys. papierów. Po ich sprzedaży zarobiłby "na czysto" ok. 43,4 mln koron (przy wczorajszym kursie). Takie same pakiety mają sprzedać też trzej inni członkowie obecnego zarządu (mają po 300 tys. opcji). Były menedżer CEZ-u Alan Svoboda ma upłynnić wszystkie 300 tys. papierów, do których ma prawo w ramach programu. Na rynek trafi więc 600 tys. akcji o wartości 580 mln koron (przy kursie z GPW jest to 81,5 mln zł).