Reklama

Kandydatura na szefa NBP, zgłoszona przez prezydenta, pomogła osłabić kurs złotego

Pierwsza reakcja rynku na nazwisko przyszłego szefa banku centralnego była negatywna. Analitycy sądzą jednak, że nie ma się czego obawiać

Publikacja: 05.01.2007 06:30

O 42-letnim Sławomirze Skrzypku mówiło się

jako o kandydacie na prezesa NBP przed kilkoma

miesiącami. On sam deklarował jednak, że chce zostać w PKO BP. W połowie listopada w wywiadzie

dla "Parkietu" stwierdził, że "nic mu nie wiadomo" o plotkach, że chciałby wejść do zarządu banku

centralnego. W PKO BP twierdzono, że jest

Reklama
Reklama

pewnym kandydatem do objęcia posady prezesa po odejściu Andrzeja Podsiadły. Najwyraźniej

sytuację zmieniło przyjście do PKO BP byłego

premiera Kazimierza Marcinkiewicza.

Sławomir Skrzypek jest absolwentem Politechniki Śląskiej oraz SGH. Ma MBA z University of Wisconsin

- La Crosse oraz dyplom Business Management

Uniwersytetu Georgetown. Ukończył także

Reklama
Reklama

studia podyplomowe na AE w Krakowie i na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego.

W latach 1993-1997 pracował w NIK, której szefem był wówczas Lech Kaczyński. Później współpracował z obecnym prezydentem we władzach Warszawy (był wiceprezydentem stolicy).

Łukasz Wilkowicz

[email protected]

Początek przyszłego tygodnia będzie decydujący dla losów prezydenckiego kandydata na prezesa NBP. Już w najbliższy poniedziałek Sławomir Skrzypek odpowie bowiem na pytania sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Następnie spotka się z każdym z klubów poselskich. Zdaniem marszałka Sejmu Marka Jurka, parlament będzie gotowy na rozpatrzenie kandydatury w najbliższą środę.

Rezerwa koalicjantów

Reklama
Reklama

Teoretycznie PiS ma wystarczającą liczbę głosów, by powołanie prezesa NBP odbyło się bez problemu. Wymagana jest do tego bezwzględna większość głosów. 228 mandatów mają wszystkie partie koalicyjne. Do tego dochodzą posłowie małych kół poselskich i parlamentarzyści niezrzeszeni, którzy zwykle popierają rząd.

Posłowie Samoobrony i LPR jednak wypowiadali się wczoraj z rezerwą o nowym kandydacie. - Chcemy poznać opinię Sławomira Skrzypka na temat wchodzenia do strefy euro oraz tego, co sądzi na temat naszego pomysłu, by szef banku centralnego odpowiadał nie tylko za niską inflację, ale również za wzrost gospodarczy - mówi Renata Rochnowska, posłanka Samoobrony i wiceprzewodnicząca KFP. W podobnym tonie wypowiadal się Szymon Pawłowski, rzecznik Ligi Polskich Rodzin. - Bardzo ważne jest dla nas zdanie kandydata na temat wejścia do strefy euro. Nie chcemy, by był on zwolennikiem szybkiego wejścia i promowania unijnej waluty - stwierdził. Partie opozycyjne - Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej i Polskie Stronnictwo Ludowe - zapowiedziały, że prawdopodobnie będą głosować przeciw.

Balcerowicz nie zna następcy

Kancelaria Prezydenta przekazała informację o kandydaturze Sławomira Skrzypka w środę późnym wieczorem. Wczoraj ekonomiści mogli spokojnie ocenić osobę przyszłego szefa banku centralnego.

Co miał o nim do powiedzenia Leszek Balcerowicz, który w najbliższą środę ustąpi miejsca osobie wybranej przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego? - Mimo że osiemnaście lat działam w życiu publicznym i naukowym, miałem liczne spotkania i staram się dużo czytać, nie miałem możliwości zapoznania się ani z tą osobą, ani jej dorobkiem. Nie znam żadnej jej pracy naukowej, w tym również takiej, która dotyczyłaby problematyki związanej z makroekonomią czy bankiem centralnym - powiedział, cytowany przez PAP, Leszek Balcerowicz.

Reklama
Reklama

Kandydat osłabił złotego

Jak na informację o nowym kandydacie na prezesa NBP zareagował rynek? Zdaniem części obserwatorów, pojawienie się nazwiska Sławomira Skrzypka zapoczątkowało wyprzedaż złotego, które doprowadziło do wyraźnego osłabienia naszej waluty. Na początku czwartkowej sesji na rynku walutowym euro kosztowało niespełna 3,84 zł, a w południe za europejską walutę trzeba było zapłacić o 1 grosz więcej. Spadek kursu naszej waluty był niewielki w porównaniu z tym, co wydarzyło się po południu, gdy do gry włączyli się inwestorzy zza Oceanu. Wtedy kilkadziesiąt minut wystarczNie brakuje jednak analityków, którzy są zdania, że nie należy wiązać nominacji Sławomira Skrzypka ze spadkiem kursu naszej waluty. - Podobnie jak złoty zachowywały się również waluty innych krajów regionu. Węgierski forint stracił nawet więcej niż złoty. To raczej kwestia przepływów kapitału niż sytuacji wokół naszego banku centralnego - ocenia Urban Górski, ekonomista Banku Millennium. Podobnego zdania jest Piotr Bielski z Banku Zachodniego WBK. - Na wszystkich tzw. rynkach wschodzących od pewnego czasu widać poszukiwanie pretekstu do głębszej korekty - mówi.

Stopy raczej się nie zmienią

Zdaniem ekonomistów, z którymi rozmawialiśmy, pojawienie się kandydatury Sławomira Skrzypka nie powinno wpływać na ceny polskich aktywów, bo nie zmienia znacząco perspektyw polityki pieniężnej w naszym kraju. - Jeśli pierwsze wypowiedzi nowego prezesa nie będą wskazywały, że za wszelką cenę chciałby on obniżać stopy procentowe, to tak naprawdę w funkcjonowaniu Rady Polityki Pieniężnej zmieni się niewiele - twierdzi Piotr Bielski z BZ WBK.

Jego zdaniem, tylko wówczas gdyby Sławomir Skrzypek okazał się "supergołębiem", pozostali członkowie RPP mogliby zdecydować się na podniesienie stóp procentowych, by dbać o wiarygodność banku centralnego w oczach rynku.

Reklama
Reklama

- Trzeba oddzielić sprawy polityki pieniężnej od zmiany na stanowisku prezesa. Najważniejsze dla przyszłych decyzji RPP będą perspektywy inflacji. Te zaś stają się coraz lepsze, co oznacza, że ryzyko wzrostu stóp procentowych maleje - uważa Urban Górski.

Według niedawnych prognoz Ministerstwa Finansów, w I kw. 2007 r. inflacja będzie wynosić 2,1-2,3 proc. (RPP za optymalny uważa wzrost cen wynoszący 2,5 proc. w skali roku), a potem może być nieco niższa. Analitycy wskazują, że w takiej sytuacji trudno w przekonujący sposób uzasadnić podwyżki stóp procentowych.

Problemy w PKO BP

Fakt, że Sławomir Skrzypek zostanie prezesem banku centralnego, może mieć poważne konsekwencje dla największego banku komercyjnego w Polsce, czyli PKO BP. Od ponad trzech miesięcy Skrzypek jest tam wiceprezesem pełniącym obowiązki prezesa. Miał pozostać jako p.o. do rozstrzygnięcia ogłoszonego kilka dni temu konkursu na stanowisko szefa zarządu banku (postępowanie powinno się zakończyć za kilka tygodni). Potem miał być wiceprezesem - jak sam niedawno zapowiadał, interesował go nadzór nad pionami obsługi przedsiębiorstw oraz inwestycji.

W ciągu kilku dni Sławomir Skrzypek musi jednak oficjalnie zrezygnować z pracy w PKO BP. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, w tej chwili nie ma jeszcze terminu najbliższego posiedzenia rady nadzorczej banku, która musi formalnie przyjąć tę rezygnację.

Reklama
Reklama

Na tym jednak nie koniec problemów kadrowych w banku. W czasie gdy Skrzypek kierował pracami zarządu PKO BP. Ze stanowisk zrezygnowało troje wiceprezesów (Kazimierz Małecki, Danuta Demianiuk i Jarosław Myjak - ten w związku z zarzutami, że skłamał w swoim oświadczeniu lustracyjnym; lustrację wśród menedżerów banku zlecił Sławomir Skrzypek). Zapowiadane jest też odejście czwartego - Jacka Obłękowskiego. Może to oznaczać, że za kilka dni największy krajowy bank będzie miał tylko trzech członków zarządu, którzy nie będą w stanie zapanować nawet nad bieżącą działalnością, nie mówiąc już o opracowaniu nowej strategii, zapowiadanej przez Sławomira Skrzypka najpóźniej do końca I kwartału.

Rady do uzupełnienia

Komplikuje się też sytuacja w innych spółkach, np. w Banku Pocztowym, w którym PKO BP ma 25 proc. akcji. Dlaczego? Przyszły prezes NBP jest tam szefem rady nadzorczej. A rada od kilku miesięcy pracuje nad przyjęciem nowej strategii działania banku na kilka najbliższych lat. Sławomir Skrzypek szefuje też radzie nadzorczej Telewizji Polskiej.

Opinie

Radosław Bodys

ekonomista Merrill Lynch

Układ sił w RPP tylko nieznacznie przesunie się

w stronę łagodniejszej polityki

Sławomir Skrzypek ostatnio nie był wymieniNarodowego Banku Polskiego. W przeciwieństwie do osób, których nazwiska pojawiały się w mediach, nie jest akademikiem. Ma natomiast nieco więcej doświadczenia rynkowego. To byłaby pewna zaleta, chociaż to doświadczenie nie dotyczy finansów i bankowości jako takiej. Jest też postrzegany jako kandydat polityczny. Właśnie to budzi najwięcej zastrzeżeń.

Z pewnością wybór Sławomira Skrzypka nie był najlepszy z możliwych, ale też nie można go określić jako w pełni negatywnego. Gdybyśmy nie brali pod uwagę jej kontekstu politycznego, to prezydencka nominacja nie powinna przynieść znaczących zmian w decyzjach banku centralnego. Układ sił w Radzie Polityki Pieniężnej tylko nieznacznie przesunie się w stronę łagodniejszej polityki.

Juliet Sampson

ekonomistka HSBC Bank

"Gołębi" ton pierwszej wypowiedzi kandydata

W swoim pierwszym oświadczeniu kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego zapowiedział, że jako szef banku centralnego będzie działał w celu zapewnienia stabilności złotego i że będzie się starał wspierać wzrost gospodarczy, o ile nie będzie to zagrażało wzrostem inflacji. Powiedział też, że opowiada się za stabilnością polityki pieniężnej i przejrzystością działań banku centralnego.

Te komentarze są zbyt ogólne, by można było na ich podstawie wyciągać daleko idące wnioski, chociaż ich ton jest generalnie "gołębi" (szczególnie jeśli chodzi o wzrost i inflację). Wypowiedź dotyczącą złotego można z kolei interpretować jako chęć do dokonywania interwencji na rynku walutowym, choć z całą pewnością jeszcze nie można powiedzieć, czy nowy prezes będzie się za tym opowiadał.

Lars Christensen

ekonomista Danske Bank

Polityczne nominacje są także w innych krajach

Wybór, jakiego dokonał prezydent Kaczyński, wcale nie musi okazać się zły. Jak rozumiem, z jego punktu widzenia największą zaletą Sławomira Skrzypka jest to, że będzie on lojalnym sojusznikiem rządu.

W takim wypadku właściwie nie można jednak mówić o niezależności banku centralnego. Na plus można mu natomiast zapisać pierwsze zapowiedzi, że chce utrzymywać niską inflację i stabilny kurs złotego.

Problemem kandydata jest to, że nie ma żadnego doświadczenia nie tylko w podejmowaniu decyzji dotyczących polityki pieniężnej, ale w ogóle jeśli chodzi o politykę gospodarczą. Nie posiada też dorobku naukowego. Polityczne nominacje w banku centralnym zdarzają się też w innych krajach. Tak było niedawno np. w Czechach czy na Węgrzech, ale tam starano się o to, by były to osoby z pewnym doświadczeniem.

Nora Szentivanyi

ekonomistka JP Morgan

Niska inflacja będzie sprzyjać nowemu prezesowi

Biorąc pod uwagę powiązania kandydata na prezesa NBP z obecnym rządem, a także brak doświadczenia - zarówno akademickiego, jak i zawodowego, jeśli chodzi o politykę pieniężną, to z punktu widzenia

rynku, wyboru Sławomira Skrzypka nie można określić jako najlepszego. Jest niemal pewne, że nie będzie on takim "jastrzębiem" jak Leszek Balcerowicz, ale

na razie jest za wcześnie, by móc określić go jako

zdecydowanego "gołębia". Nie należy się spodziewać, że nominacja Sławomira Skrzypka przyniesie

znaczące zmiany w polityce pieniężnej, bo w gronie RPP już w tej chwili jest "gołębia" większość.

Poza tym dobre perspektywy inflacji ograniczają ryzyko podwyżek stóp procentowych. To zaś da nowemu prezesowi czas na zapoznanie się z działaniem banku centralnego.

Pierwszy raz nie jest łatwo o wybór

W 1992 roku były potrzebne dwa podejścia Sejmu, by Hanna Gronkiewicz-Waltz została wybrana na prezesa banku centralnego. Gdy sześć lat później kandydowała na drugą kadencję, poszło jej o wiele łatwiej.

W 2000 r., gdy posłowie mieli przegłosować kandydaturę Leszka Balcerowicza (na pierwszą i - jak się okazało - ostatnią kadencję), wybór również odbył się nie bez przeszkód.

Jak będzie ze Sławomirem Skrzypkiem? Z sejmowej arytmetyki wynika, że jeśli tylko koalicjanci Prawa i Sprawiedliwości okażą się lojalni wobec większego partnera, to kandydat prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie będzie miał najmniejszych problemów z poparciem. W tej chwili może być niemal tak samo pewny wyboru, jak... L. Balcerowicz przed sześciu laty.

222 głosy

W Polsce mamy dopiero zbudować bank centralny, a do tego trzeba koncepcji i pomysłu. Czy w takiej sytuacji można sobie wyobrazić lepszą kandydaturę od prawnika z uniwersytetu, specjalisty w dziedzinie prawa bankowego, autora pracy habilitacyjnej na temat roli banku centralnego w gospodarce rynkowej? Do nowej konstrukcji potrzeba architekta, kogoś z nową ideą, i nie wystarczą nawet najbardziej doświadczeni praktycy, inżynierowie i murarze - tak kandydaturę Hanny Gronkiewicz-Waltz zachwalał Lech Falandysz, szef Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy. Kandydatka przepadła w jednak pierwszym głosowaniu, w grudniu

1991 r. Wałęsie udało się jednak namówić posłów, by poparli szerzej nieznaną panią doktor w drugim podejściu, w marcu 1992 r. Sześć lat później kłopotów z reelekcją pani prezes już nie było.

226 głosów

Decyzja Sejmu o wyborze Leszka Balcerowicza - byłego wicepremiera i ministra finansów oraz przewodniczącego Unii Wolności wydawała się oczywista. 22 grudnia 2000 r. marszałek zaplanował głosowanie rano - tak by posłowie mogli wcześniej wyjechać na święta. Szybko jednak okazało się, że wewnątrz rządzącej wtedy AWS jest silna opozycja wobec kandydata. Henryk Goryszewski i Jerzy Kropiwnicki robili wszystko, by odwlec wybór, choć stawili się niemal wszyscy parlamentarzyści. Zgłaszali m.in.

wątpliwości o legalności zrzeczenia się prezesury NBP przez Hannę Gronkiewicz-Waltz. Antoni Macierewicz pytał z kolei, czy Leszek Balcerowicz przeszedł procedurę zezwalającą na dostęp do informacji niejawnych. Ostatecznie o poparciu kandydata zdecydowały głosy posłów niezrzeszonych.

co mówi ustawa o NBP?

To moýe prezes banku centralnego

? Jest prze?oýonym wszystkich pracowników NBP.

? Przewodniczy Radzie Polityki Pieni´ýnej, Zarzàdowi NBP, Komisji Nadzoru Bankowego oraz reprezentuje NBP na zewnàtrz.

? Reprezentuje interesy Rzeczypospolitej Polskiej w mi´dzynarodowych instytucjach bankowych oraz - o ile Rada Ministrów nie postanowi inaczej - w mi´dzynarodowych instytucjach finansowych.

? Ustala w porozumieniu z ministrem spraw wewn´trznych i administracji zasady przechowywania wartoÊci pieni´ýnych w bankach i przedsi´biorstwach produkujàcych znaki pieni´ýne oraz transportowania tych

wartoÊci przez banki i te przedsi´biorstwa.

? Realizuje zadania wynikajàce z przepisów o powszechnym obowiàzku obrony Rzeczypospolitej Polskiej.

opinie internautów na forum www.parkiet.com

Kto z rozrzewnieniem będzie wspominał L. Balcerowicza?

Od wczoraj forum dyskusyjne "Parkietu" (www.parkiet.com) pełne jest ocen decyzji prezydenta Kaczyńskiego o nominacji Sławomira Skrzypka na prezesa NBP. Nadal czekamy na Państwa opinie.

robo Skrzypek, chłopie, odezwij się!!

CO Z EURO: CHCESZ CZY NIE?

Sputnik Lechu (...) mu jeszcze nie powiedział co

i jak...

Madrala-nr6 1. musiał sprawdzić, co to znaczy EUR

2. jest za, ale jak będziemy

GRUNTOWNIE PRZYGOTOWANI.

sADAM jak głośno zaskrzypi giełda?

...stawiam na - 3,5% dzisiaj

popisał się Pan Prezydent...

mianując swojego chłopa,

na stanowisko szefa NBP.

Partyjniactwo z Bosia... ważne,

że wierny - wierny szef

NBP. Zatęsknicie za Balcerkiem.

SADAM ... :: PKO BP, KGHM, POLICE, BOŚ, POCZTA... wszystko,

w czym mają większościowe udziały, będzie do zaorania.

alek4 Ktoś, kto nawet nie mógł zostać prezesem zwykłego banku - był tylko p.o. prezesa PKO BP - zostanie prezesem banku centralnego 40-mln kraju w środku Europy. Republika Kartoflana.

parkiecik2 Za jakiś czas to nawet Lepper będzie wspominał L. Balcerowicza z rozrzewnieniem.

MADRALA NR 6 Obawiam się, że [kandydatura Sławomira Skrzypka - przyp. red.] przejdzie,

i tak się zastanawiam, czy Kaczyńscy uparli się, aby ośmieszać i niszczyć nasze państwo. Czegoś podobnego jeszcze nie było (...)

Frank_de_Hossa Chyba nie ma o co kruszyć kopii, bo Skrzypek raczej nie przejdzie przez Sejm.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama