Rosną prognozy dla stóp procentowych w strefie euro. Główna podskoczy w tym roku trzykrotnie i osiągnie na koniec grudnia 4,25 proc. - ocenia bank inwestycyjny UBS ze Szwajcarii.
Eurostopy wzrosły ostatnio miesiąc temu, do poziomu 3,5 proc. Na styczniowym posiedzeniu, które odbędzie się w najbliższy czwartek, rada zarządzająca Europejskiego Banku Centralnego (EBC) prawdopodobnie kosztów kredytu nie ruszy. Ale jak zapowiedział w niedawnym wywiadzie szef EBC Jean-Claude Trichet, on i jego koledzy są gotowi uczynić wszystko, co będzie trzeba, żeby zagwarantować stabilność cen w krajach ze wspólną walutą. Analitycy odczytują to jako zapowiedź dalszego zacieśniania polityki pieniężnej.
Prognozy UBS przewidują nieco bardziej restrykcyjną politykę EBC niż średnie oczekiwania rynku. Z ankiety przeprowadzonej wśród 16 banków przez agencję Bloomberga wynika, że na koniec roku główna stopa w Eurolandzie prawdopodobnie wzrośnie do 4 proc. Na jeszcze trochę niższy poziom wskazują notowania kontraktów terminowych.
- Ostatnie dane pokazały, że wzrost gospodarczy (w strefie euro) będzie jeszcze bardziej prężny, niż oczekiwaliśmy wcześniej, a dodatkowo EBC powinien otrzymać więcej informacji o ryzyku wzrostu inflacji - napisał w nocie do klientów londyński ekonomista UBS Edward Teather. Właśnie szybki wzrost gospodarczy - w minionym roku był w strefie euro najszybszy od sześciu lat - oraz presja inflacyjna to główne czynniki, dla których EBC powinien nadal podnosić stopy. Od grudnia 2005 r. bank dokonał sześciu podwyżek.
Także według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) stopy w krajach Trzynastki (od stycznia strefa euro jest powiększona o Słowenię) mogą rosnąć. - Stopy są poniżej poziomu neutralnego, co stymuluje gospodarkę strefy euro - oceniła wczoraj paryska organizacja.